Nie tak swój powrót do Warszawy wyobrażał sobie Łukasz Załuska. Jego Celtic został rozgromiony przez Legię (1:4) i bardzo poważnie ograniczył swoje szanse na awans do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Deila zdruzgotany, ale wciąż wierzy w awans – KLIKNIJ!
– To najczarniejszy scenariusz jaki moglibyśmy wymyślić. Przed meczem o czymś takim nawet nie myśleliśmy. Zaczęliśmy dobrze, ale myślę, że czerwona kartka w jakimś sensie ustawiła spotkanie. Wielką różnicę w drużynie Legii robił Miroslav Radović. Zdecydowanie zawodnik meczu – powiedział rezerwowy bramkarz The Bhoys.
Załuska był kompletnie rozbity, ale mimo tego nie stracił wiary w odrobienie strat. – 4:1 to już jest masakra. Proszę, nie dobijajcie mnie kolejnymi pytaniami.
– Myślę, że w Edynburgu będziemy mieli kibiców po swojej stronie, a przeszłość pokazała, że na wyjazdach prezentujemy się dwa razy gorzej niż w domu. Mam więc nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone – dodał na koniec.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.