W sobotę Wisła Kraków zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Po meczu „Białej Gwiazdy” ze Standardem Liege kilku zawodników Kazimierza Moskala narzekało na drobne urazy. CI mają być jednak gotowi na ligowe spotkanie.
Starcie z Belgami odczuli na swojej skórze Maor Melikson, Tsvetan Genkov i Łukasz Garguła, ale jak zapewnił Moskal, nie przeszkodziło to w ich przygotowaniach do pierwszego w tym roku spotkania w T-Mobile Ekstraklasie.
W niedzielę wczesnym popołudniem krakowianie zagrają na inaugurację wiosny z ostatnią drużyną w tabeli, Zagłębiem Lubin. – Na pewno Standard postawił wyższe wymagania, z całym szacunkiem do Zagłębia. Jednak ja bardziej skupiam się na tym, jak my gramy. Jeśli zaprezentujemy taką koncentrację i zaangażowanie, jak w czwartek, będę bardzo zadowolony – powiedział Kazimierz Moskal.
– Zagłębie jest dla nas pewną niewiadomą, bo nastąpiło tam dosyć dużo zmian. Ale obserwowaliśmy ten zespół, więc pewną wiedzę mamy – dodał szkoleniowiec. W Wiśle też nastąpi kilka zmian. „Będę dobierał skład pod kątem przeciwnika, a że gramy z Zagłębiem, więc moje decyzje co do niego będą od tego uzależnione. Mam już w głowie wejściową jedenastkę – zdradził trener mistrza Polski.
Ogromne emocje w zaległym hicie PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia Białystok pokonała Raków Częstochowa i wykonała gigantyczny krok w stronę eliminacji Ligi Mistrzów.
Lech Poznań może już oficjalnie cieszyć się z zapewnienia sobie udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Wszystko dzięki remisowi Górnika Zabrze z Arką Gdynia.