Przejdź do treści
2025.03.06 Bialystok pilka nozna 1/8 finalu Liga Konferencji Europy 2024/2025 Jagiellonia Bialystok (zolto-czerwone) - Cercle Brugge N/z zawodnicy Jagiellonii ciesza sie z gola Foto Michal Kosc / PressFocus 
2025.03.06 Bialystok Bialystok Football - UEFA Conference League 2024/2025 Jagiellonia Bialystok (yellow-red) - Cercle Brugge Credit: Michal Kosc / PressFocus

Ligi w Europie Liga Konferencji

Z presją jej do twarzy. Jagiellonia już nauczyła się obracać ją na swoją korzyść

Po zwycięskim dwumeczu z FK Poniewież w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów jasnym było, że Jagiellonia Białystok jesień spędzi w fazie grupowej któregoś z europejskich pucharów. Starcia z FK Bodo/Glimt i Ajaksem Amsterdam poddały jednak wątpliwość, czy Duma Podlasia poradzi sobie na europejskiej arenie.

Maciej Kanczak

W obu starciach rzecz jasna mistrz Polski nie był faworytem, zatem porażki były wkalkulowane. Bardziej chodziło jednak o ich wysokość (0:1 i 1:4 z mistrzem Norwegii i 1:4 i 0:3 z piątym zespołem Eredivisie) i przede wszystkim ogólną bezradność. – Mamy więcej zgrania i doświadczenia na arenie międzynarodowej – tłumaczył te różnice PN w sierpniu, pomocnik Bodo/Glimt, Patrick Berg. Wracająca do Europy po sześciu latach przerwy Jaga, tego ogrania nie miała, a i jej poszczególnie gracze też nie mieli wielu okazji by sprawdzić się w europucharach. Ten przeskok z chłopca do bicia do zespołu, który bezwzględnie wykorzystuje słabości rywali jest więc niesamowity.

  • – Jest to niebywałe, co się dzieje. Nie wiem czy byśmy sami napisali sobie taki scenariusz – stwierdził Adrian Siemieniec, zagadnięty o progres w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy. Trener Jagi przed meczem „starł się” z dyrektorem sportowym Łukaszem Masłowskim. Nie była to rzecz jasna żadna utarczka słowna czy pojedynek dwóch ciężkich charakterów, ale obu panów poróżniło podejście do kwestii dwumeczu z Cercle Brugge. Na antenie Radia Białystok, działacz przyznał, że mistrzowie Polski są w takiej sytuacji, że nic absolutnie nie muszą. – Bardzo chcemy wygrać i awansować do kolejnej rundy, ale na szczęście nic nie musimy. Nie chciałbym dokładać nam dodatkowej presji, która jest niepotrzebna – taki przekaz od działacza poszedł w eter. Przekaz, z którym nijak nie mógł się zgodzić trener Siemieniec.

– Granie bez presji, to nie jest dobre granie. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby nie czuć presji – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej. Potem co prawda sprecyzował, że chodzi o moment sezonu, w którym znalazła się Duma Podlasia i że w potyczce z Groen en Zwart faktycznie jego zespół nie ma noża na gardle. Jego przekaz był jednak jasny – tylko granie pod presją ma sens. Tym bardziej, że takie słowa wypowiedział również rok temu, gdy białostoczanie zmierzali po historyczny tytuł mistrza Polski, a wszyscy wokół czekali na ich potknięcie. – Jeżeli chodzi o presję, to jest takie powiedzenie, że presja jest przywilejem. Taki jest sport profesjonalny. Presja rozwija, powoduje, że musimy być lepsi. W presji człowiek czuje się niekomfortowo, ale też dzięki niej każdego dnia musi iść do przodu i stawać się lepszą wersją samego siebie. W sporcie profesjonalnym jeżeli jesteś pod presją, to znaczy, że to, co robisz, ma sens – mówił w kwietniu.

Presja towarzyszy więc Jadze stale. Białostoczanie jednak wyraźnie się z nią zaprzyjaźnili, a potyczka z Cercle Brugge była kolejnym na to dowodem. – Pierwsza połowa była trudna. Nie było dużo sytuacji, za to było dużo pojedynków. Wymagała od nas cierpliwości, ale w przerwie powiedzieliśmy sobie trzeba być dalej konsekwentnym w obronie i wykorzystać sytuacje, które się nadarzą – przyznał Siemieniec. Czwarty zespół ligi belgijskiej poprzedniego sezonu, zgodnie z przewidywaniami grał ostro i agresywnie. Zdawał się też mieć większą kulturę gry i długo budował swoje akcje. Do przerwy zatem utrzymywał się wynik bezbramkowy, ale z lekkim wskazaniem na drużynę Ferdinanda Feldhofera.

Generalnie remis można byłoby w takich okolicznościach brać w ciemno. Mecz walki, rywal nie uznający pół środków, murawa, która też momentami pozostawiała do życzenia. Gdyby druga odsłona miała identyczny przebieg jak pierwsza, pewnie nikt by na takie okoliczności nie psioczył, z trenerem Siemieńcem na czele. Ale druga połowa nie była już taka sama. Cercle Brugge dalej grało ostro i ryzykowanie i za tą postawę zapłaciło najwyższą, możliwą cenę. W 59. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Abu Francis i dla Jagi nie było już wymówek. Znów pojawiła się presja.

  • – Oczywiście, nie ma co ukrywać, że czerwona kartka miała wpływ na scenariusz drugiej połowy. Cieszę się, że wykorzystaliśmy ten moment, grając w przewadze, bo to wcale nie jest takie oczywiste – podsumował trener Dumy Podlasia ostatnie pół godziny. Mimo trzech goli strzelonych w tym okresie, widział jednak pewne niedostatki w grze. – Zabrakło nam cierpliwości po trzeciej bramce – dodał do tej beczki miodu, łyżkę dziegciu.

Ze wszystkich uczestników 1/8 finału Ligi Konferencji, Jagiellonia jest w najlepszej pozycji wyjściowej. Z ust trenera Siemieńca absolutnie nie padły jednak słowa o tym, że jego drużyna czuje się już ćwierćfinalistą tych rozgrywek. – Nie chciałbym jeszcze stawiać kropki w żadnej sytuacji. Dzisiaj niczego jeszcze nie wygraliśmy. Mamy 3:0, ale przed nami jeszcze rewanż – studził optymistyczne nastroje. Sam też podkreślał, w kontekście wspomnianych już bojów w eliminacjach Ligi Mistrzów i Ligi Europy, że w przypadku jego zespołu najważniejszy jest spokój. – Nie potrzebujemy skrajnych emocji w żadną stronę. Dzisiaj nic się jeszcze nie skończyło – przytomnie zauważył.

Bo też Jaga jest o krok od historycznego awansu do czołowej ósemki Conference League, a rozbite po pierwszym meczu i mające na głowie utrzymanie w Jupiler League, Cercle Brugge słania się już na nogach. A w 1/4 finału znów będzie presja, bo apetyt rośnie przecież w miarę jedzenia. Ale cytując klasyka: jeżeli jesteś pod presją, to oznacza, że to co robisz ma sens.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 29/2026

Nr 29/2026

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Ranking UEFA przed kolejnymi występami polskich klubów

Przed polskimi klubami kolejne mecze w kwalifikacjach europejskich pucharów. Oto, jak prezentuje się przed nimi ranking UEFA.

2026.07.23 Czestochowa
Liga Konferencji UEFA, kwalifikacje, runda 2
Rakow Czestochowa - Valletta FC
N/z Jean Carlos Silva Rocha
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.07.23 Czestochowa
UEFA Conference League
Second qualifying round
Rakow Czestochowa - Valletta FC
Jean Carlos Silva Rocha
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Procentowe szanse polskich klubów na udział w fazach ligowych europejskich pucharów

Pięć polskich klubów uczestniczy w kwalifikacjach europejskich pucharów. Jakie są ich szanse na udział w fazie zasadniczej?

2026.07.23 Czestochowa
Liga Konferencji UEFA, kwalifikacje, runda 2
Rakow Czestochowa - Valletta FC
N/z Efstratios Svarnas gol radosc bramka goal
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.07.23 Czestochowa
UEFA Conference League
Second qualifying round
Rakow Czestochowa - Valletta FC
Efstratios Svarnas gol radosc bramka goal
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Kiedy kolejne mecze polskich drużyn w europejskich pucharach?

Przedstawiciele PKO Bank Polski Ekstraklasy zainaugurowali zmagania w ramach kwalifikacji europejskich pucharów. Niebawem będą je kontynuować.

ISTANBUL, TURKEY - JULY 21: of Fenerbahce and of Gornik Zabrze during the UEFA Champions League 2026/27 second qualifying round first leg match between Fenerbahce SK and Gornik Zabrze at Fenerbahce Chobani Stadium on July 21, 2026 in Istanbul, Turkey. Istanbul Chobani Stadium Turkey Copyright: xSeskimPhotox FBahce-GZabrze 28
2026.07.21 Stambul
pilka nozna , liga mistrzow
Fenerbahce Stambul - Gornik Zabrze
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Konferencji

Przegrany środek, przegrany mecz

23 lata czekał GKS Katowice na powrót do europejskich pucharów. Mecz z MSK w Żylinie rozpoczął świetnie, ale w dalszej jego fazie przegrał środek pola i w efekcie całe spotkanie 1:2. Na pewno jednak stać go na to, by w rewanżu u siebie prolongować międzynarodową przygodę.

Marcel Wedrychowski and Aleksandre Narimanidze seen during UEFA Conference League qualifying game between teams of MSK Zilina and GKS Katowice Matej Sagan/Ball Raw Images Zilina MSK Zilina Stadium Slovakia Copyright: xMatejxSaganx DSC01594
2026.07.16 Zylina
pilka nozna , liga Konferencji
MSK Zilina - GKS Katowice
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Konferencji

Nieudany powrót do europejskich pucharów. Gieksa przegrała na Słowacji [WIDEO]

GKS Katowice po 23 latach wrócił do europejskich pucharów i już na początku tej przygody musiał przełknąć gorycz porażki. MSK Żylina sprawiła podopiecznym Rafała Góraka sporo problemów.

2026.07.23 Zilina
pilka nozna UEFA Liga Konferencji
MSK Zilina - GKS Katowice
N/z LUKAS KLEMENZ 2
Foto Tomasz Blaszczyk / PressFocus

2026.07.23 Zilina
Football Conference League
MSK Zilina - GKS Katowice
LUKAS KLEMENZ 2
Credit: Tomasz Blaszczyk / PressFocus
Czytaj więcej