„Wygląda na to, że będzie dłuższa przerwa”. Jacek Zieliński o kontuzji piłkarza
W piątek Korona Kielce wygrała u siebie 2:1 z Widzewem Łódź w 28. kolejce Ekstraklasy. – Mecz z całą paletą emocji. Zaczęło się od noworocznego pokazu ogni sztucznych, a później napięcie było stale stopniowane. Spotkanie bardzo intensywne, niezwykle szybkie – opowiadał trener drużyny gospodarzy, Jacek Zieliński.
– Podjęliśmy walkę, zagraliśmy z charakterem – na tyle, na ile można było agresywnie i intensywnie. To przyniosło efekty. Mimo że mieliśmy trudne chwile, straciliśmy bramkę na 1:1, to poszliśmy za ciosem, strzeliliśmy drugiego gola – mówił Zieliński na piątkowej konferencji prasowej.
– Bardzo ważne było zwycięstwo. Osiągnęliśmy to. Za to olbrzymie słowa uznania dla wszystkich chłopaków – bez wyjątku. Każdy stanął na wysokości zadania. Mamy trzy punkty, bardzo się cieszymy i można powiedzieć, że z większym spokojem patrzymy w przyszłość – dodał trener Korony.
– Szkoda kontuzji Nagamatsu – wygląda na to, że będzie dłuższa przerwa. Pierwsze diagnozy są takie, że to uraz mięśnia dwugłowego. Szkoda kartki Trojaka, która wyklucza go z meczu w Gliwicach – wyjaśniał 64-latek. (MZ)
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.