W ostatnim meczu 21. kolejki angielskiej Premier League Wolverhampton nieoczekiwanie pokonała Manchester United na jego własnym terenie. Gol w samej końcówce przesądził o historycznym zwycięstwie „Wilków” na Old Trafford.
Wolverhampton po raz pierwszy w historii występów w Premier League odniosło zwycięstwo na Old Trafford. O losach meczu przeciwko faworyzowanemu Manchesterowi United zadecydowało trafienie z 82. minuty w wykonaniu Joao Moutinho.
Portugalczyk znalazł się w idealnym czasie i równie dobrym miejscu tuż przed polem karnym, gdzie futbolówka spadła wprost pod jego nogi, a ten zrobił z niej użytek w postaci mocnego i dokładnego strzału nie do obrony dla Davida de Gei.
Zresztą, gdyby nie postawa hiszpańskiego bramkarza, United już dużo wcześniej mogli pogodzić się z porażką, jednak golkiper kilkukrotnie uratował ich przed stratą gola.
„Czerwone Diabły” natomiast rozegrał swoje, jak dotąd, najsłabsze spotkanie za kadencji Ralpf Ragnicka. Długimi fragmentami gry nie byli w stanie przejąć boiskowej inicjatywy, a gdy już ją sporadycznie mieli, to nie potrafili z niej zrobić pożytku.
Dodatkowo zabrakło im trochę skuteczności i szczęścia. Bruno Fernandes z bliskiej odległości ostemplował poprzeczkę, zaś Cristiano Ronaldo trafił, lecz sędzia liniowy anulował jego bramkę ze względu na minimalny ofsajd.
Liczby nie kłamią. Przewaga optyczno-statystyczna „Wilków” była niepodważalna, a co za tym idzie, w pełni zasłużenie odnieśli na historyczne zwycięstwo. Dodatkowym powodem do satysfakcji dla podopiecznych Bruno Lage jest fakt, że awansowali w tabeli na ósme miejsce, stając się sąsiadami z siódmym United.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.