Nie na boisku położonym tuż obok hotelu, a na oddalonym o kilkanaście kilometrów od miejsca zamieszkania rozpoczęli o godzinie 10:30 swój pierwszy trening podczas dwutygodniowego obozu na Słowenii piłkarze Wisły.
– Treningi będą teraz miały inną formę, będą bardziej intensywne, ale już nie tak długie. Dlatego też i siłownia, w której dziś pracowaliśmy po rozgrzewce i ćwiczenia na boisku, miały zdecydowanie mniej powtórzeń, niż to miało miejsce wcześniej. Wynika to oczywiście z tego, że do startu rozgrywek Ekstraklasy zostało coraz mniej czasu – powiedział po zajęciach trener Zbigniew Jastrzębski.
Zawodników do wysiłku zmusił też trener Michał Probierz. Ćwiczenie rozgrywania akcji oskrzydlających raz po raz przerywał gwizdek szkoleniowca, który celnymi uwagami starał się wytłumaczyć zawodnikom, jakie błędy popełniają.