„Rogata dusza” Patryka Małeckiego po raz kolejny dała o sobie znać. Młody piłkarz po sobotniej porażce swojej Wisły Kraków z Lechią Gdańsk w ostrych słowach odniósł się do zachowania niektórych kibiców na trybunach. Wszystko wskazuje na to, że teraz czeka go kara za tę wypowiedź.
Przypomnijmy, że Małecki miał pretensję do części kibiców za to, że nie dopingują należycie swojego zespołu a w ciężkich chwilach gwiżdżą na piłkarzy. – Mamy wspaniałych kibiców, ale ta ich część, która przychodzi tutaj tylko zjeść kiełbasę i pooglądać mecz, to proponowałbym im, żeby poszli na drugą stronę Błoń, bo najwyraźniej tam jest ich miejsce. Takich kibiców, którzy gwiżdżą na nas, nie potrzebujemy. Dla mnie to jest niedopuszczalne – powiedział „Mały”.
Jego słowa wywołały spore oburzenie fanów i doprowadziły do natychmiastowej reakcji władz klubu, które wydały specjalne oświadczenie. – W związku z pomeczowymi wypowiedziami zawodnika Patryka Małeckiego klub Wisła Kraków podkreśla, że każdy kibic, przychodzący na stadion przy ul. Reymonta 22 jest dla niego bardzo ważny. Zachowanie wszystkich pracowników klubu, a w szczególności piłkarzy, które niesie znamiona braku szacunku dla kibiców, jest w klubie traktowane jako najwyższe przewinienia dyscyplinarne – czytamy.
– Wisła Kraków przeprasza wszystkich kibiców, którzy poczuli się urażeni słowami Patryka Małeckiego po meczu z Lechią Gdańsk – głosi treść oświadczenia.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. Gazeta Krakowska / Wisła Kraków
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.