BVB wygrywa z Betisem! Gwiazdor opuścił boisko z powodu kontuzji
Borussia Dortmund pokonała Real Betis 2:1. Jest to pierwsza porażka hiszpańskiego klubu w tej edycji Ligi Mistrzów. Boisko, w pierwszej połowie, z powodu kontuzji musiał opuścić napastnik BVB Serhou Guirassy.
Piłkarze Realu Betis pojechali do Dortmundu z kompletem punktów po trzech kolejkach Ligi Mistrzów. Natomiast Borussia, jak dotąd, poległa nieznacznie z Bodo/Glimt i odniosła dwa zwycięstwa. Gracze BVB byli również napędzeni zremisowanym, rzutem na taśmę, ligowym klasykiem z Bayernem.
Nieuznany gol i dwa ciosy BVB
W 13. minucie wydawało się, że piłka znalazła drogę do siatki. Gola zdobył Antony po szybkim ataku wyprowadzonym przez graczy Realu Betis. ,,Żółto – czarni” próbowali odpowiedzieć, ale w pierwszej odsłonie prawidłowe bramki na Signal Iduna Park nie padły. W 34. minucie plac gry przymusowo musiał opuścić Serhou Guirassy. Gwiazdor BVB doznał uraz. Zastąpił go Konstantinous Karetsas.
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 49. minucie. Piłkę posłaną płasko po ziemi uderzał Jude Bellingham. Golkiper Betisu odbił strzał, ale na tyle niefortunnie, że piłka trafiła pod nogi Fabio Silvy. Ten z najbliższej odległości umieścił ją w bramce. Goście nie złożyli broni w Dortmundzie. W 67. minucie przejęli piłkę na połowie BVB, a niefrasobliwość w defensywie gospodarzy wykorzystał niepilnowany Aitor Ruibal.
Gracze Niko Kovaca podwyższyli prowadzenie w 72. minucie. Gola zdobył wprowadzany w pierwszej połowie Konstantinous Karetsas. Grek, znajdując się w szesnatce, uderzył pomiędzy graczami Betisu, co zaskoczyło bramkarza. Piłkarze z Hiszpanii próbowali do końca spotkania zdobyć bramkę, ale nie byli w stanie drugi raz doprowadzić do wyrównania.
Porto z pierwszym zwycięstwem. Dwa gole strzelili Polacy
FC Porto pokonało SSC Napoli 4:1 i zdobyło swoje pierwsze punkty w tej edycji Ligi Mistrzów. Po bramce w tym meczu zdobyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior.
W 80. minucie trzecią bramkę dla FC Porto w starciu z Napoli zdobył Jakub Kiwior. Podobnie jak wcześniej Jan Bednarek zrobił on to po wrzutce z rzutu rożnego.