Wielki powrót Saki i niezłe wejście Kiwiora. Arsenal wygrywa w derbach Londynu
Arsenal pokonał Fulham 2:1. Tuż po pierwszym kwadransie gry na placu gry Emirates Stadium pojawił się Jakub Kiwior, a wejście smoka zaliczył powracający Bukayo Saka.
Gospodarze od 16. minuty musieli radzić sobie bez lidera swojej formacji defensywnej – Gabriela Magalhaesa. Brazylijskiego stopera zastąpił Jakub Kiwior. Reprezentant Polski zaliczył przyzwoity występ, ale zdarzyło mu się jeden błąd, którego jednak nie wykonali rywale.
Cała formacja defensywna ekipy dowodzonej przez trenera Mikela Artetę spisywała się solidnie przez całe spotkanie. Dość powiedzieć, że do pierwszego strzału na swoją bramkę dopuścili dopiero w 52. minucie gry. Łącznie Fulham oddało tylko trzy celne uderzenia.
Kanonierzy mogli wygrać zdecydowanie wyżej. Dobrych okazji nie wykorzystali Jurrien Timber i Martin Odegaard. Warto docenić także Gabriela Martinelliego. Brazylijczyk był bardzo aktywny i świetnie spisywał się w pojedynkach na lewym skrzydle. Do tego zanotował cudowną asystę przy golu podwyższającym wynik meczu na 2:0.
Największymi bohaterami Armat został jednak duet Bukayo Saka i Mikel Merino. Drugi znów otworzył wynik dla wicemistrzów Anglii. Hiszpan popisał sprytnym strzałem i znów pokazał, że przesunięcie go ze środka pola na pozycję środkowego napastnika było świetną decyzją sztabu szkoleniowego.
Z kolei Saka powrócił po paromiesięcznej przerwie i potrzebował zaledwie kilka minut, by trafić do bramki. Jego powrót na ostatnie kolejki tej kampanii Premier League jest wielką wartością dodaną dla Armat.
Gwiazda Realu Madryt na celowniku Manchesteru United! To on ma być następcą Casemiro
Po sezonie swoją przygodę z Manchesterem United zakończy Casemiro. Czerwone Diabły stoją teraz przed zadaniem zastąpienia Brazylijczyka i znalezienia kogoś, kto przejmie po nim pałeczkę w drugiej linii. Jak donoszą brytyjskie media, ich faworytem jest Aurelien Tchouameni z Realu Madryt.
Doświadczony obrońca po sezonie odejdzie z Manchesteru City!
Po zakończeniu trwającej kampanii z Manchesteru City odejdzie kilku piłkarzy, którzy w ostatnich latach stanowili o sile zespołu Pepa Guardioli. Fabrizio Romano podaje, że jednym z nich będzie John Stones.