Jak świętować swoje 27. urodziny? Pokazuje Arkadiusz Milik, który powrócił do gry po kontuzji mięśniowej i strzelił gola na wagę remisu z Olympique Lyon.
Arkadiusz Milik z drugim golem w barwach Les Phocéens (fot. Reuters)
Olympique Marsylia remisuje na własnym boisku z Olympique Lyon 1:1. W 21. minucie Toko Ekambi dał prowadzenie zawodnikom przyjezdnym, wykorzystując podanie Lucasa Paquety. Wydawało się, że goście dowiozą przynajmniej do przerwy korzystny wynik, jednak gospodarze na kilka minut przed końcem otrzymali rzut karny.
Do piłki ustawionej jedenaście metrów przed bramką podszedł Arkadiusz Milik i polski zawodnik wpisał się na listę strzelców. W drugiej części spotkania tylko piłkarze z Marsylii oddali jeden celny strzał, żadnej z drużyn nie udało się trafić do siatki. Goście od 71. minuty grali w osłabieniu jednego zawodnika po czerwonej kartce Paquety.
Dla Milika jest to powrót na boisko po kilku tygodniach absencji spowodowanej kontuzją mięśniową. Polski napastnik oprócz zdobytej bramki oddał łącznie dwa celne strzały w kierunku bramki i jedno z jego uderzeń zostało zablokowane przez defensorów rywala. 27-latek (gracz dziś obchodził swoje urodziny) był także skuteczny w bezpośrednich pojedynkach z rywalami i rzadko tracił posiadanie futbolówki.
Marsylia wskoczyła w klasyfikacji na siódme miejsce, Olympique Lyon cały czas zajmuje trzecie miejsce w tabeli i traci do liderującego Lille trzy punkty.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.