Na niedzielne popołudnie zaplanowano jedynie dwa spotkania angielskiej Premier League. W akcji zobaczymy drużyny z Miasta Beatlesów. Everton zmierzy się w delegacji z Fulham, natomiast Liverpool podejmie inny zespół ze stolicy – Tottenham Hotspur.
Cała Anglia z ogromnym zaciekawieniem będzie śledziła, to co stanie się na Anfield, szczególnie w kontekście wyników osiągniętych w sobotę przez Manchester City i Chelsea. Liverpool jest obecnie jednym z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa, a ewentualne pokonanie przed własną publicznością Tottenhamu byłoby dla graczy Brendana Rodgersa kamieniem milowym w tym wyścigu.
Na pierwszy rzut oka wszystko przemawia za The Reds. Aktualna forma, własne boisko, mordercza dyspozycja strzelecka Luisa Suareza i Daniela Sturridge’a, słaba postawa Tottenhamu w ostatnich meczach, a także to co wydarzało się przed kilkoma miesiącami na White Hart Lane. Liverpool udzielił wtedy Kogutom bardzo srogiej lekcji futbolu i wygrał w delegacji aż 5:0.
Drużyna Rodgersa po raz ostatni przegrała w Premier League pod koniec grudnia ubiegłego roku, kiedy to na wyjeździe uległa Chelsea (1:2). Od tej pory Liverpool odniósł dziesięć zwycięstw i zanotował dwa remisy. Co ważne, The Reds kontynuują passę siedmiu kolejnych wygranych. Tego samego nie można napisać o piłkarzach Tima Sherwooda, którzy ostatnio wykazali się co prawda wielką waleczności i pokonali Southampton (3:2), wychodząc ze stanu 0:2, ale ich gra nadal pozostawia wiele do życzenia.
Jak wygląda sytuacja kadrowa po obu stronach barykady? W Liverpoolu niedostępny będzie jedynie Jose Enrique, który wciąż zmaga się z problemami zdrowotnymi. Jeśli zaś chodzi o Tottenham, to na boisku na pewno nie zobaczymy takich zawodników jak Erik Lamela i Etienne Capoue. Gotowi do gry mają z kolei być Kyle Walker, Vlad Chiriches i Emmanuel Adebayor.
Niedziela z Premier League
Fulham FC – Everton FC (14:30) Typ PilkaNożna.pl: X Liverpool FC – Tottenham Hotspur (17:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.