Galaktyczny Paris SG zawodzi na całej linii. Zamiast trzech zwycięstw paryżanie zanotowali trzy remisy i w tabeli tracą już sześć oczek do Olympique Marsylia. Komentatorzy podkreślają brak zgrania oraz egoizm paryskich gwiazd. Są piłkarze, ale nie ma zespołu.
– Co gorsza już zaczyna dochodzić do sytuacji kuriozalnych – mówi „PN” Stefan Białas, komentator Ligue 1, trener i były zawodnik klubów francuskich. – Właśnie przeczytałem w „Le Parisien”, że środowy trening został przerwany z powodu ostrej kłótni między Zlatanem Ibrahimoviciem a Nene. Poszło o to, że Brazylijczyk źle podał piłkę Szwedowi…
Carlo Ancelotti bagatelizuje sprawę i uspakaja zapewniając, że zwycięstwa są tylko kwestią czasu. Niemniej w klubie zaczyna wrzeć.