Mimo, iż w tym sezonie Arsenal znalazł się w gronie przegranych, trener „Kanonierów”, Arsene Wenger jest przekonany, że w drużynie należy wprowadzić tylko kosmetyczne poprawki, by zacząć wygrywać.
Francuz przyznał, że rozumie rozgoryczenie kibiców: – To zawiedziona miłość, ale wciąż miłość – przekonuje Wenger i twierdzi, że Arsenal był tylko „o pięć procent gorszy od zwycięzców”.
– W tym roku krytyka kibiców i dziennikarzy jest ostrzejsza, ale to wszystko z powodu niecierpliwości. Ludzie przyzwyczaili się, że gramy w Lidze Mistrzów, ale nie udało nam się nic osiągnąć, więc się zdenerwowali – wyznał trener.
– Taki jest futbol, raz się wygrywa, raz przegrywa, zupełnie jak z miłością. Fani są zdenerwowani, bo chociaż podążamy dobrą drogą, to nie udało nam się wygrać Ligi Mistrzów, choć byliśmy blisko. Piłkarze są coraz lepsi, choć w wielu meczach zagraliśmy zbyt nerwowo i to nas zgubiło. Kiedy myślę o naszych przeciwnikach: Liverpoolu, Tottenhamie czy Boltonie, to zdaję sobie sprawę, że mogliśmy być lepsi w spotkaniach z nimi i zdobyć punkty – dodał.
– Jeśli zaś chodzi o skład, to na pewno potrzebujemy większej różnorodności. Musimy być także bardziej pewni siebie w przyszłym sezonie – powiedział szkoleniowiec.
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.
Wątpliwości rozwiane. Ten zawodnik na pewno nie opuści Manchesteru United tego lata
Władzie Czerwonych Diabłów zdecydowały, że Amad Diallo nie będzie dostępny na sprzedaż tego lata. Iworyjczyk stał się zbyt ważnym ogniwem w ekipie Michaela Carricka.
Obrońca Manchesteru City wróci do byłego klubu? Latem będzie wolnym zawodnikiem
John Stones po zakończeniu sezonu opuści Manchester City. Wielokrotny reprezentant Anglii w klubie z Etihad spędził prawie 10 lat. Latem Stones może wrócić do swojego byłego klubu – Evertonu.