Menadżer Arsenalu Londyn, Arsene Wenger przyznał w czasie piątkowej konferencji prasowej, że Wojciech Szczęsny jest obecnie numerem jeden w hierarchii bramkarzy w zespole „Kanonierów”. Z rywalizacji nie rezygnuje jednak Manuel Almunia, który znajdzie się w składzie drużyny z Emirates Stadium w niedzielnym meczu Pucharu Anglii z Huddersfield Town.
33-letni Almunia z powodu urazów nie pojawił się na boisku od wrześniowego spotkania z West Bromwich Albion. Najpierw narzekał na kontuzję łokcia, a gdy był już blisko powrotu do gry, nabawił się urazu kostki.
Pod nieobecność Hiszpana dobre recenzje za postawę w bramce Arsenalu zbierali Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny. Brytyjskie media w tej sytuacji sporo pisały o możliwym odejściu Almunii z Emirates Stadium, doświadczony golkiper chce jednak odzyskać swoją pozycję w drużynie z Londynu.
– W tym momencie numerem jeden jest Wojciech – podkreślił Arsene Wenger. – Nie zrobił dotychczas niczego, co mogłoby mnie skłonić do posadzenia go na ławce, mogę jednak w przypadku naszych bramkarzy stosować rotację. Często korzystam z tej możliwości w starciach pucharowych.
– Almunia nie grał od bardzo dawna. Nie wydaje mi się, by jakikolwiek zawodnik był w takiej sytuacji zadowolony, ale nadal jest związany kontraktem z naszym klubem i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jest z nami – dodał francuski menadżer. – Lubię go zarówno jako człowieka, jak i piłkarza, co udowodniłem chyba wieloma swoimi decyzjami.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.
Tytuł wraca do Porto! Polskie trio wygrało ligę portugalską
Dzięki wygranej 1:0 po bramce Jana Bednarka z 41. minuty, FC Porto oficjalnie zostało mistrzem Portugalii. Dla Smoków to powrót na tron po czterech latach.
Bednarek z golem dla Porto! Mistrzostwo coraz bliżej [WIDEO]
Reprezentant Polski zdobył bramkę w 40. minucie po asyście Gabriego Veigi. Po stałym fragmencie i bramce obrońcy Porto jest o krok od mistrzostwa Portugalii.