Wydarzenia do jakich doszło na stadionie przy Łazienkowskiej w trakcie starcia Legii Warszawa z Borussią Dortmund, cały czas odbijają się szerokim echem w Europie. Na zachowanie bandytów spod znaku polskiego klubu zareagował Real Madryt, który postanowił mocno ograniczyć otwartą sprzedaż biletów na spotkanie z Wojskowymi w Lidze Mistrzów.
Real Madryt wprowadza ograniczenia dla kibiców w Warszawy
O decyzji włodarzy Realu poinformował oficjalny fanklub Królewskich w Polsce. Skąd takie działania Hiszpanów? To oczywiście pokłosie wspomnianych zdarzeń i chęć uniknięcia pojawienia się kibiców Legii na tych sektorach Estadio Santiago Bernabeu, gdzie zasiadają fani Realu.
Wiadomo, że miejsce przeznaczone dla kibiców z Warszawy będzie specjalnie wydzielone i odpowiednio odgrodzone od innych sektorów. W Madrycie powołują się w tym przypadku na względy bezpieczeństwa i dlatego zastrzegają sobie prawo do odmówienia wpuszczenia na obiekt tych fanów, którzy zaopatrzą się w wejściówki na inne – nieprzeznaczone dla nich – sektory.
Spotkanie Real Madryt – Legia Warszawa zostało zaplanowane na 18 października. Obie drużyny spotkają się ze sobą ponownie 2 listopada przy Łazienkowskiej, jednak mecz ten odbędzie się bez udziału publiczności. To efekt kary nałożonej na stołeczny klub przez Europejską Unię Piłkarską.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.