Ciekawy sposób zarabiania pieniędzy wynaleźli pracownicy poznańskiej Warty. Zainteresowani sponsorzy mogą wykupić… prawo do zmiany. Wszystko o I lidze – KLIKNIJ!
Nie chodzi tu rzecz jasna o możliwość decydowania o zmianie zawodników. W momencie dokonywania zmiany przez Wartę spiker informuje publiczność, że sponsorem zmiany jest firma, która za to zapłaciła. To nowatorski jak na polskie warunki pomysł, który dobrze zaczął się sprzedawać w Anglii.
– Mamy już trzy firmy, które kupiły to prawo na najbliższy mecz z Sandecją Nowy Sącz – wyjaśnia dyrektor Warty.
Tytuł sponsora zmiany kosztował w tym pojedynku 300 zł. – Zainteresowanie było duże, więc od następnego meczu, za ten przywilej trzeba będzie zapłacić więcej – mówi Krzysztof Paryzek.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.