W polskim piekiełku robi się gorąco, wszyscy szukają nowego selekcjonera
Berti Vogts już raz wyraził gotowość poprowadzenia zespołu biało-czerwonych, ale większym uznaniem działaczy z ulicy Miodowej cieszył się wówczas żółtowłosy Holender Leo Beenhakker.
Vogst ma niewielkie szanse na objęcie posady selekcjonera reprezentacji Polski, biorąc pod uwagę, że Grzegorz Lato, zanim dokona wyboru i przedstawi kandydata członkom zarządu PZPN, zamierza zasięgnąć opinii trenerów, na co dzień pracujących w… polskiej ekstraklasie. Według dobrze poinformowanych źródeł największym poparciem nestorów polskiej myśli szkoleniowej, między innymi Antoniego Piechniczka i Oresta Lenczyka cieszy się Waldemar Fornalik. Pomysł z zatrudnieniem Vogsta wyszedł od przedstawicieli telewizji Polsat – Mateusza Borka i Romana Kołtonia.
Pracujący od czterech lat z reprezentacją Azerbejdżanu Vogst nie osiągnął jak dotąd spektakularnych sukcesów, ale jego poplecznicy podkreślają, że stał się głównym reformatorem azerskiego futbolu, o czym świadczyć mają coraz lepsze wyniki drużyn klubów. Inna sprawa, że niemiecki szkoleniowiec otrzymał wolną rękę nie tylko w pracy z reprezentacją seniorów, ale również z zespołami młodzieżowymi.
Warto przypomnieć, że Vogts już raz wyraził gotowość poprowadzenia zespołu biało-czerwonych, zażyczył sobie wówczas pensji w wysokości pół miliona euro, ale większym uznaniem działaczy z ulicy Miodowej cieszył się wówczas żółtowłosy Holender Leo Beenhakker. Minęło kilka lat, w tym czasie działacze PZPN przeprowadzili się do biurowca na ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku, ale w reformację piłkarskiej centrali wierzą tylko naiwni. Bezrobotny Fabio Capello z narodowymi federacjami rozpoczyna rozmowy od miliona euro, Henryk Kasperczak od miliona złotych, ale ciągnie się za nim nieświeży zapaszek degradacji z Górnikiem Zabrze, w którym decydował o wszystkim. Trener Lenczyk ma zbyt wielkie mniemanie o sobie i jest arcytrudny we współpracy, a skromny, grzeczny i taktowny Maciej Skorża w fatalnym stylu przegrał wyścig o mistrzostwo Polski, dlatego pożegnał się nie tylko z Legią, ale również z zaszczytną, wydawało się, niemal pewną nominacją. Zbigniew Boniek stara się przekonać przedstawicieli środowiska, że idealnym kandydatem byłby Piotr Nowak, pozostający obecnie bez zatrudnienia. Jednak nie tylko z tych powodów selekcjonerem zostanie człowiek spoza układów, zawsze przezorny, rozważny, przewidujący, chociaż pozbawiony uśmiechu, czyli trener drużyny wicemistrza Polski.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.