Choć przed warszawską Legią dwa niezwykle ciężkie mecze w Lidze Europy, to Maciej Skorża nie ma co liczyć na wzmocnienia i efektowne transfery. Nawet pomimo pieniędzy ze sprzedaży Ariela Borysiuka.
W Warszawie mówi się nieoficjalnie, że Skorża padł ofiarą losowania fazy pucharowej Ligi Europy. Gdyby bowiem Legia wylosowała słabszego rywala, który byłby bardziej w zasięgu niż Sporting, szefostwo klubu może do kasy by sięgnęło. W takim jednak przypadku ewentualne wzmocnienia czynione specjalnie przed Ligą Europy wydają się mijać z celem.
Tyle tylko, że Legia wyraźnie osłabiła się sprzedając Borysiuka. Bo o ile zdrowi pozostają Vrdoljak i Gol, wszystko jest OK. Gdy jednak jeden z nich złapie kontuzje, zaczną się poważne kłopoty.
Szefostwo klubu uznało jednak, że Skorża skład musi łatać takimi zawodnikami, którzy już teraz są w jego zespole.
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.