W środę piłkarze Juventusu mogli sobie zagwarantować awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Na własnym terenie zremisowali jednak z Lyonem (1:1). Włosi nie są zawiedzeni wynikiem.
Massimiliano Allegri uważa, że remis z Lyonem do niezły wynik (foto: Grzegorz Wajda)
Aktualnie na czele tabeli w grupie H jest Sevilla z 10 punktami na koncie. Mistrzowie Włoch zgromadzili osiem oczek. W środę zremisowali w Turynie z Olympique’iem Lyon, mimo że do końcówki prowadzili 1:0. W 85. minucie wyrównał Corentin Tolisso.
– Wciąż liczymy się w walce o pierwsze miejsce w grupie. Powinniśmy lepiej kontrolować piłkę i uniemożliwić rywalowi przeprowadzanie tylu kontrataków. W Europie jednak zawsze jest trudno – komentował trener Juventusu, Massimiliano Allegri.
Nieco rozczarowany był po meczu pomocnik Claudio Marchisio, ale mimo wszystko nie rozpaczał. – Zdobycie trzech punktów u siebie mogło być decydujące, ale to (remis – red.) i tak dobry rezultat. Ważne było, by nie przegrać dziś z silnym przeciwnikiem – zaznaczył reprezentant Włoch.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.