Królewski Holenderski Związek Piłki Nożnej (w skrócie: KNVB) oficjalnie poinformował, że kibice będą mogli zasiadać na stadionowych krzesełkach podczas meczów tamtejszej ekstraklasy.
(fot. Grzegorz Wajda / 400mm.pl)
To już pewne. W Holandii piłkarscy kibice już od 23 kwietnia będą mogli zasiadać na trybunach podczas meczów rozgrywanych Eredivisie. Futbolowa publiczność będzie zatem obecna na stadionach w trakcie ligowych spotkań w ramach pięciu ostatnich kolejek sezonu.
To dość zaskakująca decyzja, biorąc pod uwagę fakt, że sytuacja epidemiczna w Holandii, podobnie zresztą jak w całej Europie, jest w dalszym ciągu trudna. Tylko w dniach 23 marca – 5 kwietnia odnotowano tam aż 99 660 nowych przypadków zakażeń koronawirusem.
Dlatego też wejście na stadion bynajmniej nie jest bezwarunkowe. KNVB określił ścisłe kryteria. Aby móc zasiąść na trybunach, każdy z chętnych kibiców będzie zobowiązany do przedstawienia negatywnego testu na covid-19. Dodatkowo liczba wejściówek będzie ograniczona do maksymalnie 15. proc. pojemności obiektu.
„Od dłuższego czasu byliśmy w kontakcie z rządem w sprawie powrotu publiczności na stadiony. Cieszę się, że udało nam się dojść do kompromisu” – przyznał wyraźnie ukontentowany prezes holenderskiej federacji piłkarskiej Eric Guedde.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.