W pierwszym meczu na nowym stadionie Śląsk Wrocław pokonał Lechię Gdańsk 1:0. Premierową bramkę na Maślicach zdobył snajper WKS-u Johan Voskamp. – Grać na takim obiekcie to fantastyczne uczucie – stwierdził Holender.
Voskamp na listę strzelców wpisał w 51. minucie spotkania, zapewniając zwycięstwo swojej drużynie. – To tak, jakby się spełniały marzenia. Trafiając po raz pierwszy do siatki na nowym stadionie, zapisujesz się do historii. Jeśli dodatkowo możesz to zrobić przy tak wspaniałej publiczności, to jest to fantastyczne uczucie – mówił napastnik.
Holenderski piłkarz ma talent do zdobywania pierwszych bramek. Przypomnijmy, że Voskamp strzelił pierwszego gola dla Śląska w sezonie (1:0 z Dundee United 14 lipca), premierowe trafienie zanotował również w inauguracji T-Mobile Ekstraklasy (1:1 z Górnikiem Zabrze 31 lipca). Napastnik też jako pierwszy z wrocławian pokonał bramkarza rywali w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Co prawda w starciu z Okocimskim Brzesko zdobył bramkę na 2:0, ale wicemistrzowie Polski wyszli na prowadzenie po trafieniu samobójczym.
W piątek we Wrocławiu, znów jako pierwszy wpisał się na listę strzelców, a czterdzieści tysięcy gardeł wykrzyczało jego nazwisko. – To chyba najwspanialsze uczucie na świecie – opowiadał Voskamp. – W Holandii grałem już na takich stadionach, m.in. przeciwko Ajaxowi Amsterdam, Feyenoordowi Rotterdam czy PSV Eindhoven. Zawsze było to jednak na wyjeździe, teraz mogę poznać, jak to jest mieć taką widownie u siebie – zakończył najskuteczniejszy gracz Śląska Wrocław.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.