Udany debiut Jakuba Modera. Feyenoord bliżej 1/8 finału
Feyenoord Rotterdam wygrał z AC Milanem 1:0. Z bardzo dobrej strony na tle włoskiego potentata pokazał się polski pomocnik.
Pierwsze minuty zwiastowały przewagę Milanu. Już w 2. minucie debiutujący w Lidze Mistrzów Jakub Moder zatrzymał w polu karnym swojego zespołu Rafaela Leao. Minutę później goście oddali pierwszy celny strzał, ale po uderzeniu Tijjaniego Reijndersa interweniował Timon Wellenreuther. W kolejnej akcji gospodarze przeprowadzili jednak zabójczą kontrę. Po podaniu Gijsa Smala do środka zszedł Igor Paixao i mocnym strzałem przy słupku pokonał Mike Maignana. Później po stronie zespołu z Włoch próby podejmował Joao Felix, ale nie był w stanie pokonać bramkarza rywali. Dublet mógł też skompletować Paixao, ale trafił w poprzeczkę. Przez całą połowę bardzo dobrze wyglądał Moder. Reprezentant Polski udzielał się w destruckcji oraz bez zarzutów realizował zadania w rozegraniu akcji. Polak zdecydownie przyczynił się do osiągnięcia przez jego drużynę satysfakcjonującego rezultatu w pierwszej połowie.
Po przerwie Feyenoord konsekwentnie realizował swój plan na mecz. Nienagannie wciąż prezentował się również Moder. Warto przytoczyć moment z 66. minuty, gdy Polak skutecznie zastawił się przed Christianem Pulisikiem i dał się sfaulować Amerykaninowi. Dalej zapewniał stabilność w środku pola. W 66. minucie posłał też obiecujące długie podanie w kierunku Quintena Timbera, który był blisko wygrania pojedynku z Kylem Walkerem. Milan mógł poprawić swoją sytuację w 88. minucie, ale Wellenreuther ponownie zatrzymał Felixa. Ostatecznie gospodarze wygrali to spotkanie przy dużym udziale reprezentanta Polski.
Ostatni mecz Lewandowskiego w Lidze Mistrzów? To może być koniec pięknej historii
Robert Lewandowski razem z FC Barceloną zagra dziś rewanżowe spotkanie z Atletico Madryt. Bardzo możliwe, że będzie to ostatnie spotkanie polskiego napastnika w Lidze Mistrzów.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.