Tytoń wróci do gry? Rozstrzygnie obóz przygotowawczy
Idą zmiany w PSV
Eindhoven. Phillip Cocu pozwolił na sprzedaż Jeremaina Lensa, a na
swoją okazję czekają też Kevin Strootman i Ola Toivonen. Z ruchów
transferowych najbardziej powinien się cieszyć Przemysław Tytoń.
Wiele wskazuje na to, że Polak wróci na stałe między słupki
bramki wicemistrza Holandii. Wiele – ale nie wszystko.
Waterman out
– Drugi golkiper
otrzymał jesienią szansę i ją wykorzystał. Daje drużynie więcej
spokoju. Wyjaśniłem to Tytoniowi. Jeśli Polak będzie chciał
odejść i znajdzie nowy klub, to czemu nie? Nie wiem jednak, czy
zdecyduje się na taki krok – mówi jeszcze w styczniu Dick
Advocaat. O ironio – holenderskiego trenera nie ma już w
Eindhoven, a cierpliwość wychowanka Hetmana Zamość może zostać
nagrodzona. Cierpliwość – a może łut szczęścia? Zimą do
siedziby PSV wpłynęła przecież konkretna oferta z Fulham, ale
klub ją odrzucił. Głośno mówiło się też o przeprowadzce
reprezentanta Polski do Sevilli, ale hiszpańska ekipa ostatecznie
zatrudniła Beto ze Sportingu Braga. Jedyne ciekawe wspomnienie,
jakie nasz bramkarz zachowuje z drugiej połowy sezonu, to
przepychanka w tunelu z zawodnikami Feyenoordu.
Na przełomie kwietnia i
maja jest już pewne, że stery w Eindhoven przejmie Phillip Cocu.
Waterman ma pecha – akurat wtedy zaczyna grać dużo gorzej, a w
dodatku łapie kontuzję. Nowy trener zapowiada, że nie przedłuży
z nim umowy i, jak pokazują ostatnie dni, słowa dotrzymuje. Klub
pozbył się Holendra, a polscy kibice zaczęli zacierać ręce.
Bohater Euro 2012 znów będzie bronić! Sytuacja nie jest jednak
taka prosta.
Powrót Zoeta
Po zakończeniu sezonu
do drużyny dołączył 22-letni Jeroen Zoet. To był dla niego dobry
rok – udanie strzegł bramki ekipy RKC Waalwijk, która uchroniła
się przed spadkiem. Teraz utalentowany golkiper chce stanąć między
słupkami macierzystej drużyny. Pytanie, czy w niej zostanie –
podczas Mistrzostw Europy do lat 21 (gdzie Holandia odpadła w
półfinale) obserwowało go kilka niezłych zespołów. Najbardziej
prawdopodobny kierunek to Anglia. Władze Sunderlandu szukają
zastępcy dla Simona Mignoleta, który może już niedługo przenieść
się do Liverpoolu.
Co zatem stanie się z
Tytoniem? Argument przemawiający za Polakiem jest właściwie jeden
– Cocu kiedyś już na niego stawiał i dobrze się o nim
wypowiadał. To nie znaczy jednak, że tak będzie i tym razem. Były
gwiazdor „Oranje” ma kilka wyjść z sytuacji – może na
przykład nie sprzedać Zoeta, bo nic go do tego nie zmusza. Środków
w klubowej kasie nie brakuje. Mało kto zauważa też, że za
pieniądze z transferów (około 10 milionów euro za Lensa od Dynama
Kijów i potencjalne miliony za sprzedaż rozchwytywanego Strootmana)
szkoleniowiec „Boeren” może naprawdę zaszaleć na rynku
transferowym.
Tomasz Iwan powiedział
kiedyś, że jeśli w Eredivisie nie jest się dużo lepszym od
miejscowych kopaczy, to się szybko siada na ławce. Tytoń już o
tym wie i deklaruje walkę o miejsce w składzie na obozie
przygotowawczym. Niderlandzcy dziennikarze, z nielicznymi wyjątkami,
stawiają na zwycięstwo Jeroena Zoeta. Pewnie kieruje nimi
patriotyzm, ale trzeba też przyznać, że Zoet potrafi bronić.
Selekcjoner Louis van Gaal nie zwróciłby uwagi na kogoś
pozbawionego umiejętności. Odpowiedzi na wiele pytań może dać
pożegnalny mecz Marka van Bommela, który odbędzie się na
Stadionie Phillipsa 14 lipca. „Team Bommel”, z gwiazdami w
składzie, zmierzy się w nim z PSV. Zobaczymy, na kogo w tym starciu
postawi Cocu.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.