Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
Ciężko było przestawić się z powrotem ze słonecznej Turcji na trochę chłodniejszą Norwegię?
Oba miejsca maja swój urok. W Turcji spędziłem wartościowy czas, co prawda nie rozegrałem wielu meczów, ale nieustannie trzymałem rękę na pulsie – mówi Posiadała. – Ciężko trenowałem, fizycznie czułem się dobrze i przygotowywałem się na moment, który w końcu nadszedł.
W Samsunsporze trafiłeś na bardzo dobry moment klubu zarówno w lidze jak i europejskich pucharach.
Fajnie było poznać nowych ludzi, kulturę, nowy styl gry, bo Samsunspor ma inne założenia taktyczne niż Molde. Treningi mocno różniły się od tych norweskich – w Molde częściej gramy na przykład od bramki. Jeśli chodzi natomiast o moje dwa występy, zespół spisywał się na miarę oczekiwań, rywal do miejsca w bramce grał bardzo dobrze, trener nie chciał zaburzać sprawnie funkcjonującego mechanizmu.
W Norwegii niedawno zaczął się sezon. Po siedmiu kolejkach zajmujecie 5. miejsce z dorobkiem trzynastu punktów. To satysfakcjonujący wynik?
Chcielibyśmy być oczywiście wyżej, ale nie jest najgorzej. Jak to w Norwegii bywa, nie wszystkie zespoły mają rozegraną równą liczbę meczów, co trzeba brać pod uwagę, patrząc na tabelę. Niemniej, nasza forma rośnie i stać nas na to, by piąć się w tabeli.
Do bramki wszedłeś w czwartej kolejce, gdy kontuzji doznał Mads Kikkenborg. Odkąd stanąłeś między słupkami, znaleźliście się na fali wznoszącej – wygraliście trzy mecze i jeden zremisowaliście.
I mam nadzieję, że będziemy tę serię kontynuować. Nie było łatwo wejść w 73. minucie w spotkaniu z Hamarkameratene i od razu bronić, ale wiedziałem, że muszę po prostu zrobić swoje. Szkoda, że zacząłem grać w okolicznościach, gdy mój konkurent doznał kontuzji. Wolałbym, żeby tak nie było, ale zamierzam wykorzystać swoją szansę.
W ostatniej kolejce udało się wam zatrzymać Bodo/Glimt, które w poprzednich meczach imponowało przede wszystkim formą strzelecką. Co było kluczem?
Nasz blok obronny spisał się bardzo dobrze. Najważniejsze było to, że cały czas byliśmy blisko rywali, szczególnie w polu karnym, przez co mocno utrudnialiśmy im zadanie. Słyszałem, że ostatni raz jakakolwiek drużyna na stadionie Bodo/Glimt zachowała czyste konto w 2023 roku, co pokazuje, jak trudny jest to teren. Nam udało się wywieźć stamtąd komplet punktów.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.
Nowak zabrał głos po transferze do Slavii. Mówi o wrażeniach z ligi czeskiej
22-letni pomocnik dobrze odnalazł się w Slavii Praga. Teraz wypowiedział się o swoich odczuciach dotyczących ligi czeskiej. Pomocnik porównał ją z Ekstraklasą.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.
Polskie trio znów nie zawiodło! FC Porto rozbiło Benfikę w hicie
Polskie trio w FC Porto znów ma powody do zadowolenia. Smoki pokonały Benfikę 3:1 w hicie portugalskiej ligi i po siedmiu kolejkach nadal mają komplet punktów.