Już tylko godziny dzielą nas od spotkania Legii Warszawa z PSV Eindhoven. W barwach holenderskiego klubu występuje polski bramkarz – Przemysław Tytoń.
– PSV zawsze gra o pierwsze miejsce. Przyjechaliśmy do Warszawy po trzy punkty. Chcemy pokonać Legię. Ostatnio znajdujemy się w wysokiej formie, w sobotę odnieśliśmy wysokie zwycięstwo w lidze. Chcemy potwierdzić niezłą dyspozycję również na arenie międzynarodowej – powiedział golkiper PSV.
Piłkarze holenderskiego klubu są pewni siebie przed starciem z Legią. – Spotkanie w Warszawie traktujemy jako przystanek w drodze do celu, jakim jest zwycięstwo w Lidze Europy. Obie drużyny mają zapewniony awans do kolejnej fazy rozgrywek. Każdego rywala traktujemy poważnie i nie ma mowy, abyśmy kogokolwiek zlekceważyli. Czujemy się lepsi, ale musimy to jeszcze udowodnić – zakończył Tytoń.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.