Niedawny rywal Legii
Warszawa w fazie grupowej Ligi Europy, Trabzonspor, skompromitował się przed
własną publicznością w meczu tureckiej ekstraklasy. Podopieczni Ersuna Yanala
przegrali 1:4 z Eskisehirsporem.
Gospodarze byli zdecydowanymi
faworytami poniedziałkowego, ostatniego meczu 15. kolejki ligi tureckiej. Trabzonspor
był przed tym spotkaniem niepokonany na swoim boisku w tym sezonie, zaś drużyna
gości jeszcze ani razu nie wygrała na boisku rywala.
Po pierwszych 45 minutach
na stadionie Huseyin Avni Aker w Trabzonie pachniało sensacją, ale nic nie
zapowiadało jeszcze klęski gospodarzy. Dzięki bramce z 32. minuty autorstwa
Rogelio Funesa, zespół Eskisehirsporu prowadził 1:0.
Prawdziwa katastrofa
Trabzonsporu nastąpiła w drugiej połowie spotkania. Wprawdzie na gola Omera
Sismanoglu gospodarze zdołali odpowiedzieć bramką Hurmaci Ozera, ale później
byli już bezradni. W ostatnim kwadransie meczu do siatki trzeciego bramkarza
drużyny z Trabzonu, Ibrahima Demira, trafili ponownie Sismanoglu oraz rezerwowy
Andac Guleryuz.
Po 15 kolejkach
Trabzonspor zajmuje szóstą lokatę w tabeli Super Ligi. Eskisehirspor jest na
miejscu 12.
Przeciwnikiem zespołu
Ersuna Yanala w 1/16 finału Ligi Europy będzie włoskie Napoli.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.