Niedawny rywal Legii
Warszawa w fazie grupowej Ligi Europy, Trabzonspor, skompromitował się przed
własną publicznością w meczu tureckiej ekstraklasy. Podopieczni Ersuna Yanala
przegrali 1:4 z Eskisehirsporem.
Gospodarze byli zdecydowanymi
faworytami poniedziałkowego, ostatniego meczu 15. kolejki ligi tureckiej. Trabzonspor
był przed tym spotkaniem niepokonany na swoim boisku w tym sezonie, zaś drużyna
gości jeszcze ani razu nie wygrała na boisku rywala.
Po pierwszych 45 minutach
na stadionie Huseyin Avni Aker w Trabzonie pachniało sensacją, ale nic nie
zapowiadało jeszcze klęski gospodarzy. Dzięki bramce z 32. minuty autorstwa
Rogelio Funesa, zespół Eskisehirsporu prowadził 1:0.
Prawdziwa katastrofa
Trabzonsporu nastąpiła w drugiej połowie spotkania. Wprawdzie na gola Omera
Sismanoglu gospodarze zdołali odpowiedzieć bramką Hurmaci Ozera, ale później
byli już bezradni. W ostatnim kwadransie meczu do siatki trzeciego bramkarza
drużyny z Trabzonu, Ibrahima Demira, trafili ponownie Sismanoglu oraz rezerwowy
Andac Guleryuz.
Po 15 kolejkach
Trabzonspor zajmuje szóstą lokatę w tabeli Super Ligi. Eskisehirspor jest na
miejscu 12.
Przeciwnikiem zespołu
Ersuna Yanala w 1/16 finału Ligi Europy będzie włoskie Napoli.
Holstein Kiel i Sabah FK porozumiały się w sprawie transferu definitywnego Tymoteusza Puchacza. Polski obrońca, który od ubiegłego lata występował w klubie z Azerbejdżanu na zasadzie wypożyczenia, ostatecznie opuszcza Niemcy.
Prezes FC Porto: Lewandowski jest poza naszym zasięgiem
Prezes FC Porto, Andre Villas-Boas, przekazał, że portugalski klub nie ma możliwości finansowych, by zakontraktować 37-letniego Roberta Lewandowskiego, któremu kończy się kontrakt z Barceloną i który jest łączony ze Smokami.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.