Selekcjoner Szkotów szczery po wyczekiwanym zwycięstwie. „Kogo to obchodzi?”
Pokonując Haiti 1:0, reprezentacja Szkocji odniosła pierwsze zwycięstwo na MŚ od 36 lat. Selekcjoner The Tartan Army był zadowolony z triumfu, nawet kosztem mało efektownej dla oka gry.
W Foxborough, Szkocja pokonała Haiti 1:0 po golu Johna McGinna i wobec remisu w meczu Brazylia-Maroko została pierwszym liderem grupy C. Dla The Tartan Army była to pierwsza wygrana na mundialu od 36 lat. Na MŚ`90 we Włoszech, Szkoci w fazie grupowej pokonali Szwecję 2:1. W ostatnim meczu w grupie C nie dali jednak rady Brazylii, a na MŚ`98 nie wygrali już żadnego z trzech meczów. Później 28 lat musieli czekać na kolejny występ w Pucharze Świata.
– Przed meczem mówiłem Andy Robertsonowi, że najwyższy czas wygrać – żartował z dziennikarzami po zakończeniu spotkania, selekcjoner reprezentacji Szkocji, Steve Clarke. – Wszyscy dookoła bowiem mówili nam, że w końcu musimy zwyciężyć – dodał.
O tajemnicy wyczekiwanego zwycięstwa, 62-letni szkoleniowiec wypowiadał się w następujący sposób: – Wytrwałość to podstawa tej drużyny. Jeśli przeciwnik pozwoli jej grać, to zahartują się i pokażą charakter oraz wytrzymałość. W obronie spisaliśmy się rewelacyjnie. Mogliśmy grać trochę lepiej piłką, ale kogo to obchodzi, wobec zwycięstwa.
FIFA zawiesiła karę, a UEFA nie dowierza. Jest oświadczenie w sprawie reprezentanta USA
Folarin Balogun został ukarany czerwoną kartką przeciwko Bośni i Hercegowinie, ale zagra w 1/8 finału MŚ. FIFA zdecydowała się na zawieszenie kary, a UEFA nie dowierza.