Dobre wieści ze zgrupowania reprezentacji Polski. Trzech kadrowiczów wróciło do treningu z drużyną, dwóch natomiast nadal walczy z czasem by wrócić do pełni sił.
Mowa o Robercie Lewandowskim, Kamilu Gliku i Mateuszu Wietesce. Wszyscy trzej z różnych powodów w ostatnich dniach ćwiczyli tylko indywidualnie, lecz już wrócili do pełni sił, a co za tym idzie, normalnie biorą udział w zajęciach drużynowych na pełnych obrotach.
O ile nagle nie wydarzy się coś niespodziewanego, będą gotowi na mecz barażowy przeciwko Szwecji o awans na mundial.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Krzysztofa Piątka i Szymona Żurkowskiego. Oboje walczą z czasem, a tego pozostaje coraz mniej, bo już tylko dwa dni. Ich występ stoi pod dużym znakiem zapytania, a ich być albo nie być rozstrzygnie się tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Piątek ma założonych siedem szwów na nodze w okolicach mięśni Achillesa. To konsekwencja rozcięcia nogi podczas towarzyskiego meczu ze Szkocją (1:1). W tym samym spotkaniu urazu nabawił się również Żurkowski, który z kolei naciągnął mięsień przywodziciela.
Spośród kadrowiczów obecnych na zgrupowaniu Czesław Michniewicz nie ma do dyspozycji jeszcze Arkadiusza Milika, który naderwał mięsień dwugłowy, przez co jego potencjalny występ w finale baraży jest w ogóle wykluczony.
Mecz ze Szwecją już we wtorek 29 marca o godzinie 20:45 na Stadionie Śląskim w Chorzowie.
W piątek ogłoszone zostaną powołania na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. „Meczyki.pl” donoszą, na których napastników postawić ma Jan Urban.
Zbliża się zgrupowanie reprezentacji Polski. Wiadomo, co z Lewandowskim
Reprezentacja Polski zmierzy się w listopadzie na wyjeździe z Rumunią i we Wrocławiu ze Szwecją. Głos w sprawie obecności Roberta Lewandowskiego na najbliższym zgrupowaniu zabrał dyrektor kadry, Łukasz Mierzejewski.
Jan Bednarek o reprezentacji Polski: „Miejmy nadzieję, że będzie jeszcze dobrze”
Jan Bednarek strzelił pierwszego gola w karierze w Lidze Mistrzów, a jego FC Porto wygrało 4:1 z Napoli. Reprezentant Polski opowiedział o wyjątkowym wieczorze, w trakcie którego bramkę zdobył też Jakub Kiwior.