W ostatniej kolejce Ekstraklasy Jagiellonia Białystok przegrała 1:4 z Lechem Poznań. Ogromna fala krytyki po tym spotkaniu spadła na Krzysztofa Barana. Młodego golkipera broni Ryszard Jankowski, trener bramkarzy Jagi.- Jeżeli ktoś wini Krzyśka za te cztery bramki to albo nie oglądał meczu, albo kompletnie nie zna się na piłce. Jedyny moment, w którym mógł się zachować lepiej to gol numer trzy. Przy pozostałych nie miał kompletnie nic do powiedzenia – powiedział Jankowski.
Szkoleniowiec bramkarzy Jagiellonii zwrócił uwagę na kilka udanych interwencji Barana. – Interwencja przy strzale Rudneva głową w pierwszych minutach meczu, to moim zdaniem interwencja kolejki. Wyjścia Krzyśka na przedpole i umiejętność zachowania się w sytuacji „sam na sam” z przeciwnikiem pokazują jaki niesamowity potencjał ma ten chłopak – zakończył Jankowski.