Trener Chicago Fire schlebia Lewandowskiemu! „Przekonają się na własne oczy”
Robert Lewandowski oficjalnie został zaprezentowany nowym napastnikiem Chicago Fire. Sprawdź, jak o kapitanie reprezentacji Polski wypowiedział się jego nowy szkoleniowiec.
Saga z Robertem Lewandowskim w roli głównej dobiegła końca. Doświadczony napastnik nie trafi ani do Włoch, ani do Arabii Saudyjskiej, a za ocean, do występującego w amerykańskiej MLS Chicago Fire.
ROBERT LEWANDOWSKI IS COMING TO CHICAGO 🇵🇱
We have signed global soccer icon and Poland’s all-time leading goal scorer Robert Lewandowski as a Designated Player 🔥 #cf97pic.twitter.com/ML5zxz3hVk
Transfery zawodników kalibru Roberta Lewandowskiego to zawsze jest spore wydarzenie w tamtejszej piłce. Nie inaczej jest tym razem, a kapitan reprezentacji Polski ma zostać twarzą La Maquina Roja.
To, jak nieocenioną wartością jest przyjście byłego zawodnika Barcelony, potwierdził trener Chicago Fire, Gregg Berhalter.
— Postawiliśmy sobie za cel zbudowanie klubu światowej klasy, który inspiruje do wielkich rzeczy, jednoczy Chicago i zdobywa trofea. Robert reprezentuje te wartości i standardy, na jakie to miasto zasługuje — przyznał Amerykanin.
— Jego przyjście wzmacnia nasze ambicje związane z walką o trofea i podnosi standardy klubu na poziom godny tego miasta. Nie możemy się doczekać rozpoczęcia współpracy z Robertem oraz chwili, gdy mieszkańcy Chicago przekonają się na własne oczy, dlaczego jest jednym z najbardziej cenionych i podziwianych sportowców na świecie — dodał.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin
30 czerwca, 2026 09:10
Będzie dla tej drużyny jak MJ dla Chicago Bulls. Kilku zawodników pracujących na boisku pod niego i maszyna pociągnie zespół po włąściwych torach na wyżyny.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!
Będzie dla tej drużyny jak MJ dla Chicago Bulls. Kilku zawodników pracujących na boisku pod niego i maszyna pociągnie zespół po włąściwych torach na wyżyny.