W towarzyskim meczu pomiędzy Litwą a Polską padł wynik 2:0. Mecz stał na miernym poziomie, a Polacy nie potrafili pokonać bramkarza rywali w kilku dogodnych sytuacjach.
Murawa na stadionie w Kownie przypominała bardziej plażę niż boisko piłkarskie. Nie może być to jednak wymówka dla podopiecznych Franciszka Smudy, którzy stracili obie bramki po błędach obrońców. Spotkanie mogło zakończyć się innym wynikiem, jednak Polacy nie zdołali wykorzystać kilku okazji do strzelenia bramki. Najlepszą z nich zmarnował Ludovic Obraniak, który mając przed sobą tylko bramkarza Litwinów, trafił prosto w niego. Także Robert Lewandowski kilka razy doszedł do sytuacji strzeleckiej, ale dwukrotnie nie potrafił trafić w bramkę, a w innym razem górą był litewski golkiper. Jednak zarazem Litwini mogli podwyższyć prowadzenie, zwłaszcza za sprawą Mindaugasa Panki. W drugiej połowie pomocnik Widzewa Łódź trafił w słupek.
Tak padły bramki: 1:0 Mikoliunas 18 Cesnauskis wszedł odważnie pomiędzy polskich obrońców, Głowacki zdołał wyłuskać mu piłkę, ale wybił ją zbyt lekko, a ta w rezultacie trafiła do Mikoliunasa, który strzałem sprzed pola karnego w krótki róg zaskoczył Małkowskiego.
2:0 Cesnauskis 29 Cesnauskis dopadł do bezpańskiej piłki i wobec spóźnionych stoperów Biało-Czerwonych oddał strzał, który zatrzymał się w siatce tuż przy lewym słupku.
***
Litwa – Polska 2:0 (2:0) 1:0 Mikoliunas 18 2:0 Cesnauskis 29
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.