Reprezentacja Polski przegrała 0:1 z Francją w towarzyskim spotkaniu rozegranym na stadionie warszawskiej Legii. Zwycięstwo „Trójkolorowym” dało samobójcze trafienie Tomasza Jodłowca.
Podopieczni Franciszka Smudy odważnie rozpoczęli spotkanie przeciwko byłym mistrzom świata i od początku szukali sobie okazji do zaskoczenia rywali. Pierwszą groźną sytuację nasi piłkarze stworzyli w 7. minucie Łukasz Piszczek zagrał na prawą stronę do Ludovika Obraniaka, ten dośrodkował w pole karne, ale Adriana Mierzejewskiego ubiegł Bacary Sagna. Dwie minuty później Mierzejewski mocno wgrywał piłkę w przed bramkę, ale tam nie zdołał jej sięgnąć Lewandowski.
Francuzi pierwszą sytuację stworzyli sobie w 11. minucie i od razu zdobyli bramkę. Charles N’Zogbia uderzył z prawego narożnika pola karnego, przed bramką „szczupakiem” próbował interweniować Tomasz Jodłowiec, ale zrobił to tak niefortunnie, że piłka przeleciała obok zupełnie zaskoczonego Szczęsnego.
Biało-Czerwoni” mogli błyskawicznie odpowiedzieć, ale Łukasz Piszczek w polu karnym źle dogrywał do Roberta Lewandowskiego.
Kolejną dobrą okazję mieliśmy w 20. minucie. Obraniak dobrze zagrał w tempo do Mierzejewskiego, ten błyskawicznie wgrywał piłkę w pole karne, ale Kaboul ofiarną interwencją wybił piłkę poza boisko. W dalszej części gry Francuzi spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku i nie pozwalali Polakom na zbyt wiele.
W drugiej połowie pierwszą dobrą akcję „Biało-Czerwoni” przeprowadzili w 63. minucie, zakończył ją strzałem z woleja Lewandowski, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Odpowiedzieć próbował N’Zogbia, ale jego uderzenie z około 16 metrów obronił Wojciech Szczęsny.
W 75. minucie ponownie dobrze zachował się polski golkiper, który powstrzymał Hoarau. W odpowiedzi dwie okazje miał Lewandowski, ale najpierw Sagna wybił piłkę z linii bramkowej, a chwilę później skutecznie interweniował Carrasso.
W 82. minucie Malouda dobrze dośrodkował z rzutu wolnego z lewej strony boiska, z bliskiej odległości głową uderzał Rami, ale Szczęsny świetną interwencją uratował nas przed stratą drugiej bramki. Dwie minuty później mocno z dystansu uderzył Matuszczyk, ale Carrasso z problemami zdołał obronić ten strzał.
Tak padła bramka:
0:1 Jodłowiec (sam.) N’Zogbia uderzał z prawego narożnika pola karnego, przed bramką „szczupakiem” próbował interweniować Jodłowiec, ale zrobił to tak niefortunnie, że piłka przeleciała obok zupełnie zaskoczonego Szczęsnego.
***
Polska – Francja 0:1 (0:1) 0:1 Jodłowiec 11 (sam.)
Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.