Mecz
przeciwko Juventusowi w ćwierćfinale Ligi Mistrzów prawdopodobnie
był ostatnim występem Jeremy’ego Mathieu w koszulce Barcelony. Duma
Katalonii zamierza jak najszybciej pozbyć się 33-letniego Francuza.
11
kwietnia FC Barcelona zmierzyła się na wyjeździe z Juventusem w
pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Barca przegrała
0:3, co w ostatecznym rozrachunku zdecydowało o jej odpadnięciu z
rozgrywek Champions League.
Wtedy
w Turynie Jeremy Mathieu znalazł się w wyjściowym składzie
zespołu gości. 33-letni Francuz wystąpił na lewej stronie obrony,
jednak spisał się na tyle słabo, że całą drugą połowę
obejrzał już z ławki rezerwowych. Tuż po przerwie zastąpił go
portugalski pomocnik, Andre Gomes.
Mecz
z Juventusem prawdopodobnie był ostatnim, w jakim Mathieu
reprezentował barwy Blaugrany. Zdaniem katalońskich mediów
Barcelona nie chce już współpracować z francuskim piłkarzem.
Kontrakt obrońcy wygasa dopiero w czerwcu 2018 roku, jednak Duma
Katalonii zamierza pozbyć się 33-latka już w najbliższym oknie
transferowym.
Planowane
rozstanie z Mathieu podyktowane jest kilkoma powodami. Francuz w
ostatnim czasie znajduje się w fatalnej formie, często przytrafiają mu się
kontuzje, a na dodatek pobiera dość wysokie wynagrodzenie. Podobno
Barcelona jest tak zdeterminowana, że latem pozwoli obrońcy na
odejście do innego klubu nawet za darmo.
Atakujący Barcelony może trafić do Premier League. Chce go klub Polaka
FC Barcelona ma możliwość wykupu Marcusa Rashforda z Manchesteru United za 30 milionów euro, ale raczej z niej nie skorzysta. Planów z 28-latkiem nie wiążą również Czerwone Diabły. Niewykluczone, że przeniesie się on do innego zespołu z Premier League.