Odejdzie czy zostanie? Takie pytanie od jakiegoś czasu zadają sobie kibice Arsenalu, którzy cały czas czekają na decyzję w sprawie przyszłości Arsene’a Wengera. Francuz wciąż nie przedłużył swojego kontraktu i zdaniem niektórych, nie powinien tego robić.
Wenger ma grono swoich oponentów, którzy uważają, że jego czas w północnym Londynie już minął, a Arsenal pod jego wodzą nie wygra mistrzostwa Anglii. Jednym z przeciwników francuskiego menedżera jest m.in. Ray Parlour, były zawodnik Kanonierów, który grał w przeszłości w ekipie prowadzonej przez Wengera.
Po ligowej porażce Arsenalu z Watfordem, Parlour przyznał, że na Emirates Stadium nadszedł czas na zmiany. – On powinien wiedzieć, że jeśli nie będzie w stanie wykonać dobrej roboty w tym sezonie, to czas najwyższy na odejście – powiedział.
– Nie uważam, by po ewentualnym końcu ery Wengera, miał on objął jedno ze stanowisk w zarządzie klubu. Moim zdaniem, to nie jest ten typ człowieka i po odejściu z Arsenalu wróci do Francji – dodał Parlour.
Przypomnijmy, że Arsene Wenger stoi u sterów Arsenalu od 1996 roku. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca, a on sam zdradził niedawno, że decyzję odnośnie swojej przyszłości podejmie na przełomie marca i kwietnia.
Młoda gwiazda na celowniku klubu z Premier League. Na stole 45 milionów euro
Said El Mala wzbudził poważne zainteresowanie Brentfordu. Dziewiąta siła minionego sezonu Premier League miała zaoferować za niego 40 milionów euro kwoty bazowej i kolejne pięć milionów w potencjalnych bonusach.