Mimo solidnych wyników przyszłość Thomasa Tuchela w PSG stoi pod wielkim znakiem zapytania. Niemiec po tym sezonie może pożegnać się z szeregami mistrza Francji.
Niemiec stracił kontrolę nad swoją drużyną (Fot. Łukasz Skwiot / 400mm.pl)
O zawirowaniach w PSG mówi się od dość dawna. Paryska drużyna nie sieje już takiego postrachu we Francji jak w ostatnich latach. Co prawda jest liderem w tabeli Ligue 1, jednak przewaga nad drugą Marsylią wynosi raptem pięć punktów. Mistrz Francji przyzwyczaił nas do dystansowania rywali i zapewnienia tytułu kilka miesięcy przed końcem sezonu.
PSG zanotowało trzy porażki w tym sezonie. Szczególnie sensacyjna wydaje się ta z końca listopada, kiedy to zawodnicy Tuchela uznali wyższość o wiele słabszego Dijonu. Już wtedy eksperci alarmowali, że niemiecki trener nie nadaje się do pracy w klubie o takiej renomie. Teraz według hiszpańskiej prasy stracił całkowitą kontrolę nad prowadzeniem zespołu naszpikowanym gwiazdami światowego formatu.
Madrycki AS zaznacza, że Tuchel popadł w konflikt z kilkoma kluczowymi graczami PSG. Szczególnie rozpadły się relacje z Kylianem Mbappe, jednym z czołowych graczy i liderem szatni. Szkoleniowiec nie potrafi wzbudzić w piłkarzach ducha gry zespołowej, którzy są nastawieni na grę indywidualną na boisku.
Mistrz Świata z 1998 roku Cristophe Duggary spekuluje, że to ostatni sezon Tuchela na Parc des Princess: „Stracił całkowitą kontrolę nad tym zespołem, nie ma tam nic do powiedzenia. Piłkarze PSG są nastawieni na grę indywidualną, Tuchel nie potrafi nimi odpowiednio pokierować i stracił uznanie w ich oczach. To może być jego ostatni sezon w PSG.” – powiedział Duggary na łamach AS-a.
Niemiec prowadzi drużyną PSG od maja 2018 roku. Poprowadził francuską drużynę w 72 spotkaniach, wygrywając 54.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.