W środę odbyło się osiem meczów w ramach Ligi Mistrzów. Tylko jedna drużyna zagwarantowała sobie awans do fazy pucharowej.
Podopieczni Thomasa Tuchela zagrają w fazie pucharowej LM (foto: Łukasz Skwiot)
W grupie A Monaco z Kamilem Glikiem w podstawowym składzie (90 minut) zwyciężyło u siebie CSKA Moskwa (3:0). W drugim spotkaniu Tottenham uległ Bayerowi Leverkusen (0:1). Aktualnie na czele tabeli są zawodnicy z księstwa, natomiast za nimi z sześcioma punktami plasują się Aptekarze.
Grupa F nie poznała jeszcze zwycięzcy, za to piłkarze drużyn w niej grających wiedzą, że do kolejnej rundy pewny awans ma Borussia Dortmund. BVB skromnie pokonała w środę Sporting (1:0) po golu Adriana Ramosa. Na ostatnie kilkanaście minut na boisko wszedł Łukasz Piszczek. W drugim meczu Legia sensacyjnie zremisowała z Realem Madryt (3:3).
Wciąż bardzo ciekawie jest w grupie G. Po trzech wygranych z rzędu bezbramkowy remis z FC Kopenhaga odnotował Leicester City. Drugie Porto pokonało u siebie Club Brugge (1:0). Jedynego gola strzelił dla portugalskiej ekipy Andre Silva.
Juventus w środę mógł sobie zagwarantować wyjście z grupy, ale nie dał rady na własnym stadionie pokonać Lyonu (1:1). Niezły mecz w barwach francuskiej drużyny rozegrał Maciej Rybus. W tabeli grupy H prowadzi aktualnie Sevilla, która rozprawiła się z Dinamem Zagrzeb (4:0).
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.