Fenerbahce bardzo wysoko wygrało z Pendiksporem. Lider ligi tureckiej ograł drużynę ze strefy spadkowej aż 5:0. Dużą rolę w zwycięstwie miał Sebastian Szymański, który dwukrotnie zaliczył asystę.
Jak na zdecydowanego faworyta przystało, Fenerbahce pewnie wygrało z Pendiksporem w 10. kolejce tureckiej Super Ligi.
Sebastian Szymański rzecz jasna zagrał od pierwszej minuty i był jedną z czołowych postaci tego spotkania. Polak dwukrotnie zaliczył asystę – raz przy trafieniu Irfana Kahveciego, natomiast w drugiej połowie zanotował ostatnie podanie przy bramce Edina Dżeko. Reprezentant Polski miał nawet okazje do zdobycia bramki, ale nie udało mu się w tym spotkaniu wpisać się na listę strzelców.
Głównym bohaterem meczu został Edin Dżeko, który wpisał się do protokołu meczowego z hat-trickiem. Trafienie dołożył wyżej wspomniany Kahveci oraz samobójczego gola zdobył Erdem Canopolat.
Liczby Szymańskiego już na tym etapie sezonu są po prostu świetne i zbliża się do „double-double”, czyli dziesięciu asyst i goli. Teraz w 19 meczach ma na koncie 9 goli i 7 asyst,
Jakub Kiwior przedwcześnie zakończył poniedziałkowy mecz ligi portugalskiej ze Sportingiem CP. Obrońca FC Porto opuścił boisko w 63. minucie, z powodu kontuzji. Zmienił go Thiago Silva.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.