Pogoń Szczecin przegrała u siebie 0:1 z Widzewem Łódź w 1/8 finału Pucharu Polski. Głos po spotkaniu zabrał trener Portowców, Thomas Thomasberg.
– To dla nas rozczarowujący wieczór. Mieliśmy nadzieję na awans, ale to się nie udało. Następna szansa, aby zajść dalej w Pucharze Polski, pojawi się dla nas dopiero w kolejnym sezonie – mówił szkoleniowiec Pogoni.
– Po dobrym starcie, który mieliśmy po moim przyjściu do klubu, ostatni okres jest rozczarowujący. Nie osiągamy rezultatów, których oczekuję. Dobrze zaczęliśmy, ale teraz mamy swoje problemy. Moją pracą jest teraz przygotować zespół i sztab na ostatni mecz z Radomiakiem. To, co się wydarzyło, jest już historią – dodał Thomasberg.
– Wszyscy musimy podnieść się mentalnie, poradzić sobie z tą sytuacją. Jesteśmy teraz ranni, ale w sobotę musimy już być silni – powiedział trener Portowców.
Do wyłonienia drugiego półfinalisty STS Pucharu Polski potrzebna była seria rzutów karnych. Lepiej wykonali je zawodnicy Zawiszy Bydgoszcz, którzy wyeliminowali Chojniczankę Chojnice i uzyskali awans.
Tak Zawisza Bydgoszcz objął prowadzenie w 1/4 finału PP [WIDEO]
Zawisza Bydgoszcz prowadziła do 65. minuty z Chojniczanką Chojnice w ćwierćfinale Pucharu Polski po golu Filipa Kozłowskiego. Jednak rywale doprowadzili do remisu. Czy będziemy świadkami dogrywki?
Kolejny egzamin z dojrzałości Lecha Poznań. Kolejorz chce odczarować klątwę
Lech Poznań od 2009 roku nie jest w stanie sięgnąć po krajowy puchar. Dzisiaj Kolejorz kontynuuje drogę na PGE Narodowy, a jego kolejną przeszkodą będzie Górnik Zabrze.
Awans III-ligowca do finału Pucharu Polski na 80-lecie? „Marzyć nikt nam nie zabroni”
Po 10 latach przerwy, Zawisza Bydgoszcz ponownie awansował do ¼ finału Pucharu Polski. To doskonała okazja, aby drużyna z ul. Gdańskiej 163 mogła przypomnieć o swoim istnieniu piłkarskiej Polsce.