W czwartkowym spotkaniu 3. rundy eliminacyjnej do Ligi Europy Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował na stadionie przy ul. Oporowskiej z Lokomotivem Sofia. – Pozostaje niedosyt po tym meczu, bo mieliśmy sporo sytuacji – mówił piłkarz wicemistrzów Polski, Marek Wasiluk.
– Szkoda, że tego meczu nie wygraliśmy, ale ważne jest tez to, że nie straciliśmy bramki i przed rewanżem sprawa jest otwarta. W tym pojedynku zabrakło chyba tylko celności, gdyż strzałów było wiele, a zawsze brakowało kilka centymetrów do bramki i tego najbardziej nam żal – dodał Wasiluk.
– Z analizy, którą przeprowadzaliśmy przed spotkaniem wiedzieliśmy, że piłkarze z Sofii będą groźni przy stałych fragmentach gry i to się potwierdziło w meczu. Każdy rzut wolny, czy też rożny, powodował zamieszanie, ale poradziliśmy sobie z tym i można powiedzieć, że Bułgarzy nie sprawili nam większego problemu. W pucharach nie trzeba wygrywać, aby awansować, zatem każdy remis bramkowy w rewanżu będzie nas premiował, jednak nie można się nastawiać na takie rozstrzygnięcie i trzeba walczyć o zwycięstwo. Uważam, że grając na takim poziomie jak dzisiaj strzelimy jakąś bramkę i zdecydowanie nie jesteśmy na straconej pozycji – podsumował były zawodnik Cracovii.
Środkowy obrońca Piasta Gliwice wzbudza coraz większe zainteresowanie kilku europejskich klubów przed letnim oknem transferowym. To też reprezentant Polski U-21.
Ogromne emocje w zaległym hicie PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia Białystok pokonała Raków Częstochowa i wykonała gigantyczny krok w stronę eliminacji Ligi Mistrzów.
Lech Poznań może już oficjalnie cieszyć się z zapewnienia sobie udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Wszystko dzięki remisowi Górnika Zabrze z Arką Gdynia.