Valencia w tym sezonie prezentuje się – mówiąc delikatnie – bardzo kiepsko. Za taki stan rzeczy kibiców przeprosiła prezydent klubu, Lay Hoon Chan.
Piłkarze z Estadio Mestalla nie mają powodów do zadowolenia
Drużynę Nietoperzy w obecnych rozgrywkach najpierw prowadził Pako Ayestaran. Potem natomiast pieczę nad zespołem przejął doświadczony włoski szkoleniowiec Cesare Prandelli. Nie zmieniło się jedno – ekipa w dalszym ciągu rzadko punktuje. Obecnie w tabeli La Ligi zajmuje 17. miejsce, tuż nad strefą spadkową. Warto dodać, że następny Sporting Gijon ma tyle samo oczek co Valencia (12).
Po ostatniej porażce zespołu z Realem Sociedad część kibiców wygwizdała piłkarzy, a potem „powitała” ich jeszcze po przyjeździe do centrum treningowego. Co na to pani prezydent?
– W dalszym ciągu będziemy pracować i szukać rozwiązania. W tym szczególnym okresie chcę wszystkim przesłać życzenia nadziei, wytrwałości i wiary w lepszą przyszłość. To był trudny rok. Chcę przeprosić naszych kibiców za kiepski sezon. Wyciągniemy wnioski z błędów – zapewnia Lay Hoon Chan.
W nowym roku pierwszy mecz Valencia rozegra 9 stycznia. Wówczas zespół na wyjeździe zmierzy się z Osasuną.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.
Wczoraj Real Madryt w niecodzienny sposób poinformował oficjalnie o ofercie za Juliana Alvareza. Argentyński dziennikarz twierdzi jednak, że takiej propozycji ze strony Królewskich nie było.