W niedzielnym meczu 22. kolejki Ekstraklasy Cracovia dość niespodziewanie uległa aż 0:3 Arce Gdynia. Szkoleniowiec „Pasów”, Jurij Szatałow przyznał po spotkaniu, że nie wie, dlaczego jego zespół tak słabo wypada w spotkaniach wyjazdowych.
– 3:0 mówi samo za siebie. Trudno mi coś mówić, bo mam tak naprawdę dwa różne zespoły: zespół, który gra u siebie i zespół grający na wyjeździe. Nie wiem, jak mam dotrzeć do tych chłopaków, żeby grali na wyjazdach tak samo, jak w Krakowie, żeby grali odważnie – powiedział Szatałow.
– Widać było od pierwszej minuty, że to nie jest ten sam zespół. Od pięciu dni powtarzamy sobie, że Arka jest groźna przy stałych fragmentów gry, a mimo to, właśnie przy nich tracimy bramki. Trzeci gol to już tylko konsekwencja naszej otwartej gry. Na pewno muszę poszukać, gdzie leży przyczyna tak słabej naszej gry na wyjazdach – podkreślił szkoleniowiec „Pasów”.
– Zakładaliśmy sobie przed meczem, że musimy wyżej pochodzić pod Arkę, ale już w szatni widziałem, że to nie jest ten sam zespół, który miałem w Krakowie. Trudno mi to wszystko wytłumaczyć, bo zakładaliśmy taką samą taktykę, jak w meczu z Lechią, więc to chyba najlepsze podsumowanie dla naszego występu – zakończył.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.