Arka Gdynia w niedzielnym spotkaniu 22. kolejki Ekstraklasy po bramkach Tadasa Labukasa, Mirko Ivanovskiego oraz samobójczym trafieniu Wojciecha Kaczmarka wygrała 3:0 z Cracovią. Zadowolenia po zwycięstwie swojego zespołu nie ukrywał szkoleniowiec gdyńskiego klubu, Frantisek Straka.
– Możemy być dzisiaj wszyscy usatysfakcjonowani z naszego zwycięstwa, jesteśmy dumni i szczęśliwi z tego rezultatu. To nie był z pewnością łatwy mecz, ale wykonaliśmy bardzo potrzebny krok do przodu, za który jeszcze raz pragnę serdecznie podziękować swoim piłkarzom za ich świetną pracę w tym spotkaniu – powiedział szkoleniowiec.
– Drugą połowę rozpoczęliśmy trochę leniwie, sprowokowaliśmy trochę rzutów wolnych i stałych fragmentów gry dla rywala. Zabrakło chyba trochę skupienia i koncentracji naszym zawodnikom i dlatego tak to wyglądało, ale później wróciliśmy do swojej gry – powiedział Straka.
– Dzisiejszy skład był trochę wymuszony kontuzjami w drużynie i nie wiem, czy tak będzie wyglądał ten zespół w kolejnych spotkaniach. Niezależnie w jakim składzie musimy kontynuować swoją grę i walczyć dalej – zaznaczył trener.
Zawodnik Rakowa przejdzie do Legii? Zimą może dołączyć do zespołu Papszuna
Jak donoszą Meczyki, w Warszawie mocno zastanawiają się nad sprowadzeniem Stratosa Svarnasa. Grecki obrońca świetnie zna Marka Papszuna z okresu wspólnej pracy pod Jasną Górą.
Rekordowe wpływy z transferów. Polskie kluby pobiły kolejny sufit finansowy
Sezon 2025/2026 przeszedł do historii PKO Bank Polski Ekstraklasy pod względem gotówki pozyskanej ze sprzedaży zawodników. Z najnowszej edycji raportu „Finansowa Ekstraklasa”, opracowanego przez firmę audytorsko-doradczą Grant Thornton we współpracy z Ekstraklasą SA, wynika, że po raz pierwszy łączna kwota przychodów z tego tytułu przekroczyła granicę 300 milionów złotych.
Rekordowe przychody polskich klubów. Ponad 1,5 mld złotych!
Coroczny raport "Finansowa Ekstraklasa" jak zwykle jest źródłem ciekawych informacji. W sezonie 2025-26 przychody polskich klubów przekroczyły 1,5 mld złotych.
Piłkarska reprezentacja Słowenii wchodzi w nowy sezon Ligi Narodów UEFA w okrojonym składzie. Do listy nieobecnych dołączył Nik Prelec. Napastnik Jagiellonii Białystok musiał odwołać swój udział w zgrupowaniu z powodu problemów zdrowotnych.