Stal Stalowa Wola doczekała się pierwszego zwycięstwa na zapleczu Ekstraklasy w trwającym sezonie. Beniaminek wygrał u siebie 2:0 z Ruchem Chorzów, który kończył niedzielny mecz w osłabieniu.
Stal przystępowała do domowego spotkania jako ostatni (18.) zespół w I lidze, z dorobkiem zaledwie dwóch punktów. Wcześniej dwukrotnie zremisowała, poniosła osiem porażek i nie wygrała ani razu. W niedzielę, 29 września, w końcu się przełamała.
Drużyna ze Stalowej Woli objęła prowadzenie w 2. minucie czasu doliczonego do pierwszej połowy. Patryk Zaucha dośrodkował z lewej flanki na środek pola karnego, doszło do wybicia piłki, do której dopadł Łukasz Furtak, który ładnie uderzył z 14. metra na dalszy słupek.
W 55. minucie miejscowi podwyższyli wynik. Kamil Wojtkowski dośrodkował z rzutu wolnego, futbolówka znowu została wybita, tym razem przejął ją Damian Urban, który skutecznie strzelił z ok. 25. metra, po rykoszecie.
Co za wejście w drugą połowę! 😳 @StalPsa prowadzi już 2:0 🫢
Ruch jeszcze bardziej skomplikował sobie sytuację po godzinie gry. Od 64. minuty goście grali w dziesiątkę, gdyż Jakub Myszor został ukarany drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną.
Ostatecznie Stal wygrała 2:0 i odniosła pierwsze zwycięstwo w trwających rozgrywkach I ligi. Ruch poniósł drugą porażkę z rzędu na zapleczu Ekstraklasy. (MZ)
Po 24. kolejkach Betclic 1 ligi, GKS Tychy jest czerwoną latarnią tabeli. W razie utrzymania, przed zespołem z ul. Edukacji 7 szykują się jednak ciekawe perspektywy.