W czwartkowy wieczór piłkarze Legii Warszawa staną przed niezwykle trudnym zadaniem. Ich rywalem w fazie grupowej Ligi Europy będzie PSV Eindhoven i w opinii wielu komentatorów „Wojskowi” nie mają większych szans. Swojego byłego zespołu nie skreśla jednak Włodzimierz Smolarek.
Legendarny reprezentant Polski podczas wywiadu dla oficjalnej strony internetowej Legii podkreślał, że PSV to niezwykle mocny zespół, ale Legia nie stoi w tym starciu na straconej pozycji. – W czwartkowym meczu będę ściskał kciuki za Legię. Przy Łazienkowskiej rozpocząłem wielką karierę i jestem wdzięczny trenerowi Strejlauowi za otrzymaną szansę. Poza tym przez wiele lat byłem związany z Rotterdamem, a Feyenoord nie zawsze lubił się z PSV – wyznał Smolarek.
– Obecnie klubowi z Eindhoven daleko do osiągnięć sprzed kilu lat, dlatego moim zdaniem drużyna trenera Macieja Skorży nie stoi na straconej pozycji – dodał.
Smolarek barw Legii bronił w latach 1977-79. W tym czasie rozegrał na Łazienkowskiej jedynie 18 spotkań, w których strzelił 4 bramki. 60-krotny reprezentant Polski przez wiele sezonów występował także w lidze holenderskiej, gdzie bronił barw Utrechtu i Feyenoordu Rotterdam.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.