Legia Warszawa będzie faworytem spotkania z Lechią Gdańsk. Szkoleniowiec „Wojskowych”, Maciej Skorża dał jednak jasno do zrozumienia, że to nie będzie łatwy mecz dla jego podopiecznych.
Wszystko za sprawą zmian do jakich doszło w Gdańsku w ostatnich tygodniach. Skorża obawia się efektu „nowej miotły” do jakiego może dojść w Lechii. Nowym szkoleniowcem „biało-zielonych” został bowiem Rafał Ulatowski, a spotkanie z Legią będzie jego pierwszym sprawdzianem w tej roli. – Nie wiem, na kogo postawi Rafał Ulatowski, więc wyjściowa jedenastka gdańskiej drużyny będzie elementem zaskoczenia – zastanawiał się Skorża.
– Zobaczymy, czy szkoleniowiec „biało-zielonych” będzie bazował na tych, którzy do tej pory występowali najczęściej. Po analizie ostatnich meczów Lechii mogę powiedzieć, że oni nie grają tak źle, a w ostatnich pięciu spotkaniach stracili jedną bramkę – dodał.
– Lechia jest dobrze zorganizowana, dlatego musimy być maksymalnie skoncentrowani. Być może będziemy mieli jedną lub dwie okazje i trzeba będzie je wykorzystać – kontynuował opiekun Legii. – Musimy zdominować grę w środku pola. Wiele osób pyta mnie o rewanż za ubiegłoroczną porażkę 0:3, ale ja o niej już zapomniałem. Poza tym wiosną ograliśmy lechistów 4:0 w meczu o Puchar Polski. Teraz piszemy nową historię – zakończył Skorża.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.