– Sporting posiada duże ambicje. Na papierze kadra lizbońskiej drużyny wgląda imponująco – powiedział Maciej Skorża na temat rywala Legii Warszawa w 1/16 finału Ligi Europy.
– Na szczęście nie taki diabeł straszny jak go malują. Jestem optymistą, chcę abyśmy stworzyli atmosferę taką, jak w meczach ze Spartakiem i Gaziantepepsporem. Przed wyjazdami do Turcji i Rosji byliśmy skazywani na porażki, a mimo tego sprawiliśmy niespodzianki. Wiele zależy od okresu przygotowawczego oraz od doboru sparingpartnerów – zapowiedział Skorża.
Szkoleniowiec stołecznego klubu bardzo wierzy w umiejętności swoich zawodników. – Rywalizację ze Sportingiem traktuję jako kolejny szczebel w zmaganiach o zwycięstwo w Lidze Europy. Wierzę, że te rozgrywki zagoszczą w Warszawie również w marcu – zakończył Skorża.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.