Bardzo dobra postawa Miroslava Radovicia w szeregach warszawskiej Legii ma nie tylko wymiar sportowy. Serb dla Wojskowych zarobił już potężne pieniądze.
Oczywiście bezrefleksyjne mówienie o tym, że pieniądze dla Legii zarobił Serb nie jest do końca trafne. Zapewne nie do końca zgodziliby się z taką opinią koledzy Radovicia z szatni, ale przyznać trzeba, że to właśnie serbski piłkarz zdobywał gole dla Legii w najważniejszych momentach w tej edycji Ligi Europy.
Dziennik Fakt wyliczył, że Legia w tej edycji Ligi Europy zarobiła już ponad siedem milionów złotych. W powyższą kwotę wliczane są pieniądze za sam awans do fazy grupowej oraz zwycięstwa nad Rapidem oraz Hapoelem. W każdym z tych meczów niezwykle istotną rolę odgrywał Radović (siedem goli od meczu z Gaziantepsporem do ostatniej potyczki z Rapidem).
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.