Sensacja w Brukseli. Anderlecht przegrał przed własną publicznością z najsłabszym w lidze Westerlo (1:2), a 90 minut w tym spotkaniu rozegrał Łukasz Teodorczyk.
Łukasz Teodorczyk tym razem nie zdołał się wpisać na listę strzelców (foto: Ł.Skwiot)
Napastnik reprezentacji Polski, który w obecnym sezonie zdobył już kilka goli dla popularnych Fiołków, w środku tygodnia odpoczywał i nie zagrała w spotkaniu Pucharu Belgii. Można było więc przypuszczać, że podczas ligowego starcia z Westerlo Teodorczyk wystąpi od pierwszej minuty i tak dokładnie się stało.
Anderlecht od początku miał przewagę, jednak niewiele z tego wynikało. Goście próbowali się odgryzać i jeden z ich nielicznych ataków przyniósł efekt. W 63. minucie do siatki trafił Michael Heylen, którym uciszył trybuny Constant Vanden Stock Stadium.
Gospodarze nie złożyli broni i kiedy w 83. minucie gola na 1:1 strzelił Sofiane Hanni wydawało się, że Anderlecht pójdzie za ciosem i lada moment zdobędzie kolejną bramkę. Nic bardziej mylnego. Kilkadziesiąt sekund później Westerlo ponownie objęło prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Nicolas Rommens i goście wywalczyli ostatecznie trzy punkty.
Łukasz Teodorczyk przebywał na boisku od początku do końca, jednak nie udało mu się strzelić bramki i pomóc drużynie z zdobyciu przynajmniej jednego „oczka”. Wielka niespodzianka w Brukseli stała się faktem.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.