Sensacja w Brukseli. Anderlecht przegrał przed własną publicznością z najsłabszym w lidze Westerlo (1:2), a 90 minut w tym spotkaniu rozegrał Łukasz Teodorczyk.
Łukasz Teodorczyk tym razem nie zdołał się wpisać na listę strzelców (foto: Ł.Skwiot)
Napastnik reprezentacji Polski, który w obecnym sezonie zdobył już kilka goli dla popularnych Fiołków, w środku tygodnia odpoczywał i nie zagrała w spotkaniu Pucharu Belgii. Można było więc przypuszczać, że podczas ligowego starcia z Westerlo Teodorczyk wystąpi od pierwszej minuty i tak dokładnie się stało.
Anderlecht od początku miał przewagę, jednak niewiele z tego wynikało. Goście próbowali się odgryzać i jeden z ich nielicznych ataków przyniósł efekt. W 63. minucie do siatki trafił Michael Heylen, którym uciszył trybuny Constant Vanden Stock Stadium.
Gospodarze nie złożyli broni i kiedy w 83. minucie gola na 1:1 strzelił Sofiane Hanni wydawało się, że Anderlecht pójdzie za ciosem i lada moment zdobędzie kolejną bramkę. Nic bardziej mylnego. Kilkadziesiąt sekund później Westerlo ponownie objęło prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Nicolas Rommens i goście wywalczyli ostatecznie trzy punkty.
Łukasz Teodorczyk przebywał na boisku od początku do końca, jednak nie udało mu się strzelić bramki i pomóc drużynie z zdobyciu przynajmniej jednego „oczka”. Wielka niespodzianka w Brukseli stała się faktem.
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.