Sędziowski skandal w Lidze Mistrzów?! Trener grzmi o kradzieży
Milan pokonał po emocjonującym meczu Crvenę zvezdę (2:1). To starcie w ramach Ligi Mistrzów skończyło się jednak w oparach kontrowersji. Chodzi o zwycięskiego gola dla Milanu w samej końcówce meczu.
Mecz Milanu i Crvenej zvezdy przyniósł ogromne emocje ale też wielkie kontrowersje. W centrum kontrowersji sędziowie. W samej końcówce meczu Milan strzelił decydującego gola jednak powtórki ewidentnie pokazały, że bramka Tammy’ego Abrahama nie powinna zostać uznana. Tak przynajmniej twierdzą sędziowscy eksperci. Według nich na powtórkach widać, że zawodnicy Milanu faulowali dwukrotnie w tej samej akcji. Tak uważają też wszyscy w zespole z Belgradu. Do fauli miało dojść w starciach Abrahama z Nasserem Djigą i Mattii Gabbi z kapitanem Zvezdy Spajiciem.
Głos w tej sprawie po meczu zabrał trener Crvenej zvezdy Vladan Milojević: „To był faul i koniec kropka. Nie wiem jak to nazwać. To jakaś kradzież i rozbój w biały dzień. To wstyd dla Ligi Mistrzów”.
Mecz sędziował hiszpański sędzia Jesus Gil Manzano. Na VARze siedzieli Cesar Soto Grado i Benjamin Brand.
Król na nowo przywdział odświętne szaty, a Sokół wzbił się ponad szczyty [KOMENTARZ]
Jeśli ktoś do tej pory nie rozumiał, na czym polega magia Realu Madryt w Lidze Mistrzów, to po obejrzeniu wczorajszego meczu, chyba już nie trzeba będzie mu tego tłumaczyć.
Znów to zrobili! Bodo/Glimt pewnie wygrywa i jest blisko ćwierćfinału LM!
Norwegowie to absolutna rewelacja tej edycji Ligi Mistrzów. Bodo/Glimt pewnie wygrało ze Sportingiem w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i jest bliskie awansu do ćwierćfinału.
Magiczny wieczór na Bernabeu. Fede Valverde zniszczył Manchester City
Estadio Santiago Bernabeu było świadkiem niesamowitego widowiska. Federico Valverde rozegrał fantastyczny mecz i praktycznie w pojedynkę przesądził o zwycięstwie Realu Madryt nad Manchesterem City.