W piątek wieczorem ligowe spotkanie rozegrała drużyna KRC Genk. Mistrz Belgii wygrał 4:3 z Sint-Truidense VV, ale na boisku niestety nie zobaczyliśmy Grzegorza Sandomierskiego.
W pewnym momencie spotkanie KRC Genk prowadziło już 3:1. Jednak gospodarze nie poddawali się i doprowadzili do remisu 3:3. Ostatecznie jednak mistrz Belgii zdołał wygrać to dramatyczne spotkanie.
W pierwszym składzie KRC Genk w bramce wybiegł Laszlo Koteles. Rywalem Węgra o miejsce w pierwszej jedenastce jest Grzegorz Sandomierski, który przesiedział spotkanie na ławce rezerwowych.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.